Figurskiemu i Wojewódzkiemu groziły trzy lata więzienia za publiczne znieważenie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Jak dowiedział się portal Gazeta.pl śledztwo prowadzone przez warszawską prokuraturę zostało umorzone.
- Słowa wypowiedziane przez obu dziennikarzy nie miały charakteru znieważającego - mówi Mateusz Martyniuk z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
W marcu tego roku w programie "Poranny WF" dziennikarze odgrywali scenkę, w której
Kuba Wojewódzki opowiadał o Lechu Kaczyńskim. Michał Figurski udając brytyjskiego reportera miał tłumaczyć słowa kolegi na
język angielski. W miejscu gdzie Wojewódzki mówił "Lech Kaczyński", Figurski tłumaczył: "Small, retarded, stupid man called president of Poland Lech Kaczyński" co w dokładnym tłumaczeniu znaczy: "Mały, niedorozwinięty, głupi człowiek zwany prezydentem Polski, Lechem Kaczyńskim".
Zaraz po audycji Figurski bronił się mówiąc, że nie obraził Lecha Kaczyńskiego - Ja grałem w skeczu kabaretowym - mówił w rozmowie z Gazeta.pl.
Pałac Prezydencki ostro zareagował na poranny skecz. Andrzej Duda jeden z prezydenckich ministrów określił całą sytuacje jako "pogwałcenie zasad".
Serwis policyjni.pl poleca: Porąbał siekierą samochód sąsiada [ZDJĘCIA]