20 osiłków przyszło na komendę odbić groźnego przestępcę

mil
20.07.2009 , aktualizacja: 02.04.2010 12:42
A A A Drukuj
27-letni Krystian S. ps. Leroy był poszukiwany trzema listami gończymi Fot. policja 27-letni Krystian S. ps. Leroy był poszukiwany trzema listami gończymi
Kiedy poszukiwany trzema listami gończymi 27-letni Krystian S. ps. "Leroy" był transportowany do radiowozu w jego obronie stanęło trzech kolegów. Mężczyźni wdali się w szarpaninę z funkcjonariuszami. Kiedy awanturnicy razem z poszukiwanym trafili do jednostki policji, na miejscu zjawiło się aż 20 osób, które grożąc policjantom żądały natychmiastowego zwolnienia mężczyzn.
27-letni Krystian S. ps. Leroy był poszukiwany trzema listami gończymi
Fot. policja
27-letni Krystian S. ps. Leroy był poszukiwany trzema listami gończymi
Kiedy policjanci wydziału kryminalnego otrzymali informację, że groźny przestępca przebywa w Rembertowie w woj. mazowieckim natychmiast pojechali pod wskazany adres. Po kilkuminutowej obserwacji, zauważyli poszukiwanego Krystiana S. ps. "Leroy" wchodzącego do jednej z posesji. Funkcjonariusze przystąpili do zatrzymania, jednak 27-latek nie zamierzał się poddać bez walki. Jako, że istniało przypuszczenie, że mężczyzna jest uzbrojony, a nie reagował na nakaz zatrzymania się, kryminalni zmuszeni byli do oddania strzałów ostrzegawczych. To podziałało na wyobraźnię "Leroya". Wtedy zaczął wykonywać polecenia funkcjonariuszy.

W chwili, gdy zatrzymany był transportowany do radiowozu trzyosobowa grupa postanowiła pomóc koledze. Na ulicy zaczęła się szarpanina. Agresorzy zostali zatrzymani i wspólnie z zatrzymanym wcześniej Krystianem S. przewiezieni do komendy. 27-latkowie Dariusz R. i Michał S. oraz 23-letni Mariusz J. odpowiedzą za czynną napaść na policjantów. Zajmą się nimi policjanci z Rembertowa. Wszyscy byli pod znacznym wpływem alkoholu. Badanie wykazało, ze we krwi mieli od 1,4 do 2,7 promila.

Na tym jednak nie koniec. Po kilku minutach od doprowadzenia zatrzymanych do jednostki, do pomieszczeń dla interesantów weszło około 20 osób. Żądali natychmiastowego zwolnienia mężczyzn. Grozili, że jeśli nie zostaną wypuszczeniu to nagrany przez nich telefonem komórkowym film trafi do mediów. Byli wulgarni i agresywni. Po pół godzinie rozeszli się.

"Leroy" poszukiwany trzema listami gończymi przez prokuratury w Pruszkowie, Legionowie i Warszawie - Żoliborzu trafi do aresztu śledczego lub zakładu karnego.

Serwis policyjni.pl poleca: Motocyklista tak uciekał przed policją, że zgubił pasażerkę



Zobacz więcej na temat:

Podziel się