USA o liście przywódców: Nie zgadzamy się

mm, PAP
17.07.2009 , aktualizacja: 18.07.2009 22:12
A A A Drukuj
Barack Obama Fot. KEVIN LAMARQUE REUTERS Barack Obama
Rząd USA odrzuca tezy z listu czołowych polityków z Europy Środkowo-Wschodniej do prezydenta Baracka Obamy, w którym mają oni pretensje o zaniedbywanie tego regionu i wyrażają zaniepokojenie ewentualnym porozumieniem USA z Rosją kosztem Europy Środkowo-Wschodniej. - Nie zgadzamy się z tezą, że ignorujemy wyzwania w tym regionie - powiedział rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego przy Białym Domu.
- Jesteśmy stanowczo przywiązani do sojuszu z krajami Europy Środkowo-Wschodniej. Administracja prezydenta Obamy od początku prowadzi konsultacje z przywódcami regionu na wiele tematów, zarówno dwustronnie, jak i w ramach NATO. Prezydent odbył trzy podróże do Europy - powiedział rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego przy Białym Domu Ben Chang.

- Prezydent stara się o poprawę stosunków z Rosją, ale naszym zdaniem byłoby to korzystne także dla Europy. Nie jest to na pewno kosztem naszych europejskich partnerów - dodał. Rzecznik Departamentu Stanu P.J. Crowley powiedział, że sekretarz stanu Hillary Clinton kilkakrotnie już odwiedziła Europę Środkowo-Wschodnią.

- Z całym szacunkiem, ale nie zgadzamy się z tezą, że ignorujemy wyzwania w tym regionie. Administracja usilnie pracuje nad poprawą i rozszerzeniem stosunków z Europą, z krajami środkowoeuropejskimi włącznie - powiedział rzecznik na briefingu w piątek, poproszony przez PAP o komentarz do listu do Obamy.

Podziel się