Łapówka za siedzibę CBA. Podejrzani w areszcie

met, PAP
17.07.2009 , aktualizacja: 17.07.2009 15:45
A A A Drukuj
Stołeczny sąd aresztował na trzy miesiące Jana K. i Małgorzatę S. - zatrzymanych we wtorek podczas operacji CBA kontrolowanego wręczenia im łapówki. Oboje są podejrzani o powoływanie się na wpływy w instytucjach rządowych przy pośrednictwie w przejęciu nieruchomości użytkowanej dziś przez CBA.
Sąd Rejonowy dla Warszawy Woli uwzględnił wniosek Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie o zastosowanie aresztu - poinformowano w piątek w zespole prasowym stołecznego sądu okręgowego. Decyzja ta jest nieprawomocna.

- Zebrany materiał wskazuje na duże prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanego im czynu, grozi im surowa kara, a w sprawie zachodzi obawa matactwa - tak rzecznik Sądu Okręgowego w Warszawie sędzia Wojciech Małek uzasadnił decyzję o areszcie. Podkreślił, że sąd wziął także pod uwagę, że wobec Jana K. toczyło się wcześniej postępowanie o fałszywe zeznania, które warunkowo umorzono.

W czwartek CBA ujawniło, że zatrzymało oboje w chwilę po przyjęciu przez nich 250 tys. zł podczas operacji kontrolowanego wręczenia łapówki w stołecznej restauracji. Jak podał Temistokles Brodowski z CBA, Jan K. i Małgorzata S. podjęli się pośrednictwa w załatwieniu "interesu" w zamian za obietnicę korzyści majątkowej w kwocie 500 tys. zł. "Ich celem było przekazanie jednej z firm developersko-inwestycyjnych nieruchomości w centrum Warszawy" - dodał Brodowski. Poinformował, że nieruchomość pozostająca w zasobach Skarbu Państwa użytkowana jest obecnie przez CBA.

Wydział ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie postawił zatrzymanym zarzut płatnej protekcji - za co grozi do ośmiu lat więzienia.

Według mediów chodzi o działkę przy ul. Bagatela, gdzie są dziś garaże CBA. Działka ta jest własnością kancelarii premiera, a pozostaje w dyspozycji wojewody mazowieckiego Jacka Kozłowskiego z PO.

Jan K. to pierwszy przewodniczący Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Rolników Indywidualnych z lat 80. "Wprost" podał, że powoływał się on na rzekome wpływy u wojewody Kozłowskiego.

Serwis policyjni.pl poleca: Kielce: Pobita 3-latka trafiła do szpitala



Zobacz więcej na temat:

Podziel się