Merkel o zabójstwie Estemirowej: Wyjaśnić tę przerażającą sprawę

Podczas wizyty prezydenta Miedwiediewa w Niemczech kanclerz Angela Merkel wezwała do jak najszybszego wyjaśnienia wczorajszego zabójstwa obrończyni praw człowieka, nazywając je "przerażającym". Głos w tej sprawie ponownie zabrał też prezydent Rosji, który powiedział że Estemirowa zginęła "za swoją pracę".
Kanclerz Niemiec Angela Merkel powiedziała, że sprawa ta musi zostać wyjaśniona niezwłocznie. - Wierzę, że Rosja zrobi wszystko żeby zatrzymać i ukarać sprawców tego niedopuszczalnego czynu - powiedziała Merkel o porwaniu i egzekucji Natalii Estemirowej, której ciało znaleziono wczoraj w Inguszetii kilka godzin po porwaniu.

Z kolei przebywający w Niemczech z roboczą wizytą prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew powiedział, że "morderstwo nie pozostanie bez kary" i ponownie zapowiedział podjęcie wszystkich kroków w celu wyjaśnienia zabójstwa.

Nazwał to zabójstwo "prowokacją". Jak dodał, zbrodnia zapewne miała związek z działalnością zawodową Estemirowej. - Ona robiła bardzo potrzebne rzeczy. Mówiła o prawdzie - dodał Miedwiediew na konferencji prasowej po niemiecko-rosyjskich konsultacjach międzyrządowych w Monachium.

Wczoraj w tej sprawie głos zabierał już m.in. przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek, oraz Biały Dom.

Zamordowana za zasługi

Natalia Estemirowa była jedną z najważniejszych działaczek praw człowieka w Rosji. Ostatnio zajmowała się tematem porwań i morderstw politycznych w Czeczenii. Od 2000 roku współpracowała z Memoriałem, organizacją, która m.in. ujawnia przypadki łamania praw człowieka w Rosji. Zbierała dowody nadużyć. Współpracowała m.in. z Anną Politkowską, rosyjską dziennikarką zamordowaną w 2006 roku, oraz z prawnikiem Stanisławem Markiełowem, który został zastrzelony w styczniu tego roku .

W 2007 roku została laureatką nagrody im. Anny Politkowskiej. Za swoją działalność na rzecz praw człowieka była nagradzana także przez parlament Szwecji oraz Parlament Europejski.

Porwań i zabójstw coraz więcej

Od początku tego roku w Czeczenii porwano więcej ludzi niż w ciągu ostatnich dwóch lat - poinformowała rosyjska organizacja broniąca praw człowieka Memoriał. Od stycznia organy ścigania dostały informacje na temat 75 uprowadzeń.

Jak powiedział członek Memoriału Oleg Orłow, tylko w czterech przypadkach odnaleziono ciała uprowadzonych. W ostatnich dniach porwano kolejne cztery osoby. Według Orłowa, to zaledwie wierzchołek góry lodowej, bo rzeczywista liczba przestępstw tego typu nie jest znana ani działaczom na rzecz obrony praw człowieka, ani nawet prokuraturze. Dzieje się tak, ponieważ ludzie się boją i przestali zgłaszać porwania najbliższych.

Informacje te zostały opublikowane w związku z wczorajszym uprowadzeniem i zabójstwem działaczki Memoriału Natalii Estemirowej.