Agencja Associated Press donosi o niepotwierdzonych relacjach o jednej osobie postrzelonej, ale szczegóły nie są znane. Do zamknięcia dojazdów wokół amerykańskiego Kongresu doszło po 23.30 naszego czasu.
- Padło bardzo wiele strzałów. Wraz z rodziną rzuciliśmy się na ziemię - cytuje AP turystę z Oklahomy. Według niego co najmniej jedna osoba została ranna i zabrana do szpitala.
Wokół Kapitolu natychmiast pojawiły się dziesiątki radiowozów i karetek pogotowia.
Policja ścigała przestępcę?
Inny cytowany przez agencję świadek, mówi o policyjnym pościgu. Widział dwa radiowozy, które ścigały inny pojazd. W momencie, gdy go mijał widział, że "kierowca kierownicę trzymał jedną ręką, a drugą po coś sięgał". Wówczas właśnie świadek usłyszał strzały, a policja nakazała mu opuścić teren. Potem widział, jak kierowca ściganego pojazdu trafił do karetki.