- To utarcie nosa malkontentom - tak o wmurowaniu kamienia węgielnego pod budowę stadionu Baltic Arena mówi prezydent Gdańska. Obecny na uroczystości Lech Wałęsa z budowy się cieszy, ale podpowiada że jak najszybciej trzeba cos zrobić otoczeniem stadionu. Bo "wygląda jak slumsy".
Fot. Łukasz Konarski Radio TOK FM
Wmurowanie kamienia węgielnego pod budowę stadionu Baltic Arena - Lecha Wałęsa i Paweł Adamowicz
Kamień wmurowano równo siedem miesięcy po wbiciu w ziemię pierwszej łopaty. Władze miasta są i z tego, i z siebie dumne. - Dzisiaj na przekór wszystkim niezadowolonym pokazujemy, że naprawdę potrafimy - mówił prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Wtórował mu minister sportu i turystyki Mirosław Drzewiecki. - Wydaje mi się, że już wszyscy w Polsce przynajmniej wierzą w to, że my się tym zajmujemy profesjonalnie. - Byłem tu dwa tygodnie temu i zaczynano prace ziemne, teraz stoją już słupy, które będą filarami pod trybuny - dodał prezes PZPN Grzegorz Lato.
Łyżkę dziegciu do tej beczki miodu włożył Lech Wałęsa. - Z tego co tu się buduje to chyba można być dumnym, natomiast to otoczenie to jak slumsy wygląda. Trzeba coś z tym zrobić - powiedział były prezydent.
Na stadionie Baltic Arena będą rozegrane trzy mecze grupowe i mecz ćwierćfinałowy EURO 2012. Gdański stadion ma mieć 44 tys. miejsc. Ma być gotowy w 2011. Koszt budowy to ponad 600 mln zł.