Fot. PHIL KLEIN REUTERSNeverland - ranczo Michaela Jacksona w Los Olivos (Kalifornia)
Michael Jackson pozostawił po sobie długi, sięgające od 400 do 500 mln. dolarów. Jak to możliwe, że osoba, która miała najlepiej sprzedający się album wszech czasów i najwięcej numerów jeden na liście Billboardu, skończyła na takim finansowym minusie? Oto wyliczanka wydatków Króla Popu dokonana przez Fox News.
A Santa Barbara County Sheriff's Department patrol car sits parked across from Michael Jackson's Neverland Ranch Railroad Station near Los Olivos, Calif., in this Nov. 18, 2003, file photo. Jackson, in danger of losing his famed Neverland ranch to public auction this month due to millions in outstanding loans, has refinanced the property and still retains ownership of it, his lawyer said Thursday, March 13, 2008.
Jackson zarobił sporo, jednak do wydawania pieniędzy miał lekką rękę. Po pierwsze, przez dwanaście lat - od ostatniego znaczącego materiału nagranego w 1997 r. - pieniądze wyciekały szerokim strumieniem, wpływów było zdecydowanie miej.
Na pewno sporo z jego majątku poszło na prawników i zawarcie ugody, kiedy gwiazdor został oskarżony o molestowanie nieletnich. Ale to przyzwyczajenie do królewskiego luksusu pochłaniało najwięcej pieniędzy. Oblicza się, że koszt życia Jacksona opiewał na 2,3 mln miesięcznie.
75 luksusowych samochodów
Do tej kwoty dziennikarzom udało się dojść po analizie dokumentów związanych z rozwodem z Debbie Rowe w 1999 r. Wynika z nich, że m.in. na same prace ogrodnicze w swojej ogromnej rezydencji Neverland wydawał 95 tys. dolarów miesięcznie. Koszty ochrony to blisko 52 tys. dolarów, utrzymanie ZOO - 66 tys. dolarów, obsługa domu i sprawy związane z promocją - 60 tys. dolarów.
Kolejne sumy szły na ubezpieczenie siebie i domu (120 tys. dolarów), sprawy związane ze zdrowiem (25 tys. dolarów), prezenty (42 tys. dolarów), transport (85 tys. dolarów) i funkcjonowanie firm MJJ Productions i Optimum Productions (475 tys. dolarów). Gdy dodamy do tego fakt, że Jackson miał w swoich garażach 75 luksusowych samochodów, łatwiej będzie można zrozumieć dlaczego skończyło się na długach.