PE: konflikt wśród konserwatystów. Kamiński nie będzie wiceprzewodniczacym

mm, PAP, IAR
14.07.2009 , aktualizacja: 14.07.2009 23:02
A A A Drukuj
Michał Kamiński z PiS-u odpadł z rywalizacji i nie będzie wiceprzewodniczącym Parlamentu Europejskiego. Tak zdecydowali deputowani w trzeciej turze głosowania. Całe zamieszanie spowodował konflikt wewnątrz grupy konserwatystów, do której należy PiS.
Michał Kamiński w czasie głosowania w PE
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Michał Kamiński w czasie głosowania w PE
Kamiński miał już kłopot w I turze głosowania, gdy zdobył mniej głosów niż jego rywal z rodzimej frakcji. Na Kamińskiego zagłosowały 194 osoby, a McMillana-Scotta - 237-Scott. Brytyjczyk, wbrew decyzji swoich kolegów, zgłosił swą kandydaturę. McMillan-Scott zgodnie z regulaminem PE: przedstawił listę z poparciem 40 eurodeputowanych i formalnie mógł kandydować. Choć oficjalnym kandydatem konserwatystów był Michał Kamiński. - To samowolka - komentowali anonimowo ludzie PiS. Brytyjczyk został za to usunięty z frakcji.

Liczącej 55 eurodeputowanych frakcji EKR, którą współtworzy Prawo i Sprawiedliwość, przysługuje prawo tylko do jednego stanowiska wiceprzewodniczącego PE (w sumie jest ich 14).

Trzy tury głosowania

Zwykle głosowanie w sprawie wiceprzewodniczących PE jest tylko formalnością. Zawsze wszyscy wystawiani przez frakcje kandydaci zostawali wiceprzewodniczącymi. Tym razem, ponieważ jeden kandydat musiał odpaść, eurodeputowani potrzebowali aż trzech tur głosowań, by podjąć decyzję.

Tylko troje z 15 kandydatów zgłoszonych na 14 stanowisk wiceprzewodniczących uzyskało w pierwszej turze wymaganą większość bezwzględną. Są to Stawros Lambrinidis (socjalista z Grecji), Rodi Kratsa-Tsagaropulu (chadecka eurodeputowana z Grecji) oraz Giovanni Pitella (socjalista z Włoch). We wcześniejszych latach głosowanie było formalnością, wszyscy zgłaszani przez frakcje kandydaci zostawali wiceprzewodniczącymi.

Druga tura nie przyniosła rezultatów. Dopiero po zakończeniu trzeciej tury udało się wyłonić wszystkich 14 wiceprzewodniczących. Polski kandydat w tym głosowaniu przegrał.

Przegrał przez McMillana-Scotta

McMillan-Scott, eurodeputowany od 1984 roku, dotychczasowy wiceszef PE, jest znany z tego, iż najbardziej spośród torysów sprzeciwiał się ich wyjściu z chadeckiej eurofrakcji w PE - Europejskiej Partii Ludowej.

Podziel się