Buzek: Najważniejsze są prawa człowieka i transparentność PE

Na swojej pierwszej konferencji prasowej jako przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek mówił o tym, że chce rozpocząć dużą kampanię "pomagania Europejczykom w zrozumieniu, co dzieje się w PE". - Jestem przygotowany na głosy krytyczne, dyskusje, na zarzuty. Wierzę, że krytyka nam pomoże - mówił Buzek.
Jako nowy przewodniczący PE Buzek odpowiadał na pytania dziennikarzy z całej Europy i nie tylko. Wyraźnie jednak nie chciał dziś mówić o żadnych konkretach i tego planu się trzymał. Zapytany o politykę Unii wobec Chin (przez chińską dziennikarkę) mówił jedynie o "konieczności szanowania praw człowieka" i "odrębnej symbolice" daty 4 czerwca dla Europy i Chin (w Polsce to pierwsze wolne wybory, w Chinach symboliczna data obchodzenia rocznic masakry na Tiananmen - przyp. red.).

- Bez Traktatu Lizbońskiego jesteśmy mniej sprawni, musimy pokazać Europejczykom że bez niego będzie nam trudniej - mówił nowy przewodniczący Parlamentu Europejskiego odpowiadając z kolei na pytania o Traktat. Buzek cały czas podkreślał, że chce aby kierowana przez niego instytucja stawała się coraz bardziej transparentna i zrozumiała dla Europejczyków i, że "kontakt z nimi jest bardzo istotny".

Buzek unikał bezpośrednich odpowiedzi na konkretne pytania. Zapytany o to, czy kwestia generała Karadzića oskarżanego m.in. o zamordowanie 8000 osób w Srebrenicy, jest warunkiem sine qua non wejścia Serbii do UE, odpowiedział jedynie "kwestia praw człowieka jest dla mnie jedną z najważniejszych".