Chory na świńską grypę odmówił leczenia

19-letni mieszkaniec Aleksandrowa Kujawskiego, u którego po powrocie z Londynu stwierdzono objawy wirusa A/H1N1, odmówił leczenia w szpitalu i wybiera się na festiwal kultury romskiej, który zgromadzi dziesiątki tysięcy ludzi - donosi "Dziennik".
Chłopak do kraju wrócił 6 lipca autobusem. Inni pasażerowie są w tym momencie poszukiwani przez sanepid, który obawia się przekazania choroby - podobnie jak w przypadku jego rodziny, która jest bacznie obserwowana. - U jego brata wykryto niepokojące objawy - mówi "Dziennikowi" szef lokalnego sztabu kryzysowego.



Cały problem pojawił się gdy młody Rom po zgłoszeniu się do szpitala stwierdził, że już czuje się lepiej i nie ma zamiaru pozostawać w izolatce, jak zalecali lekarze. - Nie możemy go zmusić. Są co prawda przepisy, które zezwalają na takie praktyki, jednak dotyczą one najbardziej zjadliwych i śmiertelnych chorób, takich jak wirus ebola. Świńska grypa nie jest zaliczana do tej grupy - cytuje "Dziennik" rzecznika Głównego Inspektora Sanitarnego.

Teraz, za pośrednictwem lokalnego króla romskiego, urzędnicy miejscy, sanepid i lekarze próbują przekonać 19-latka, żeby nie jechał na festiwal, gdzie mógłby zarazić wiele osób.