W sondażu Donald Tusk uzyskał 22 proc. poparcie, Włodzimierz Cimoszewicz 15 proc., a Andrzej Olechowski 11 proc. Urzędujący prezydent
Lech Kaczyński uzyskał głosy tylko 9 proc. ankietowanych. 27 proc. pytanych głosowałoby na innych kandydatów, a 12 proc. ciągle nie jest zdecydowanych.
"Pozycja Kaczyńskiego słabnie" Według socjologa dr Jacka Kucharczyka, szefa Instytutu Spraw Publicznych ten sondaż pokazuje dwie ciekawe rzeczy. - Po pierwsze Tusk jest ciągle liderem, a po drugie pozycja Kaczyńskiego ciągle słabnie - mówi Kucharczyk. Zwraca też uwagę na wyniki Cimoszewicza i Olechowskiego. - Mamy w Polsce lewicowy elektorat, który szuka swojego kandydata i mamy też Włodzimierza Cimoszewicza i Andrzeja Olechowskiego, którzy szukają elektoratu - zauważa Kucharczyk. Według niego wyborcy lewicowi czują się osieroceni i czekają na ukształtowanie się nowego lidera na lewicy.
Socjolog dr Jarosław Flis zwraca uwagę na to, że 27 proc. ankietowanych, mówi, że głosowałoby na innych kandydatów. - W tym przedziale może być np.
Zbigniew Ziobro. Gdyby to on był kandydatem
PiS to mógłby zebrać większe poparcie niż Kaczyński. I tym samym lista liderów tego sondażu mogłaby wyglądać inaczej - analizuje Flis.
Badanie przeprowadzono metodą telefoniczną na reprezentatywnej próbie 1000 pełnoletnich mieszkańców Polski. Sondaż zrealizowano 8-9 lipca.