Tylko jedna jednostka dalej szuka czarnych skrzynek AF447

Okręty nawodne przerywają poszukiwania czarnych skrzynek Airbusa Air France, który 1 czerwca spadł do Atlantyku - poinformowała agencja AP za źródłem w amerykańskiej armii. Na miejscu pracować dalej będzie atomowy okręt podwodny francuskiej marynarki.
Pułkownik lotnictwa Willie Berges jest amerykańskim wysłannikiem oddelegowanym do pomocy w poszukiwaniach. Poinformował on, że okręt który holował za sobą jedno z dwóch wysłanych w rejon nowoczesnych urządzeń nasłuchowych, już przerwał poszukiwania.

Drugi - jak poinformował pułkownik - zwróci się w kierunku portu w najbliższych godzinach.

Czarne skrzynki wyposażone są w baterie, które dostarczają energii na około 30 dni wysyłania sygnałów. Nie wiadomo, czy w tym momencie taki sygnał w ogóle jest wysyłany i czy okręt podwodny jest wyposażony w dostatecznie czułe urządzenia, aby taki sygnał odebrać.

Wcześniej, bo już ponad tydzień temu, z poszukiwań wycofały się okręty brazylijskiej marynarki wojennej.

Airbus A330 z oznaczeniem AF447 rozbił się 1 czerwca uśmiercając wszystkie 228 osób, które były na pokładzie.

Śledczy podkreślają, że odnalezienie czarnych skrzynek może pomóc w określenie przyczyn katastrofy.