- Pan Suski już do mnie nie przyjdzie. Pokazał kim jest - powiedziała "Dziennikowi" Monika Olejnik. Dziś rano poseł PiS powiedział w radiowym programie Olejnik, że koszulką Radia ZET umyje podłogę. I twierdzi, że nie ma za co przepraszać, bo tej stacji "słucha z obrzydzeniem".
- Ja bym podłogi sztandarem PiS nie wycierała. Poseł Suski wystawia złe świadectwo PiS i myślę, że Jarosław Kaczyński powinien się nad tym zastanowić. Nic dziwnego, że ubywa zwolenników Prawa i Sprawiedliwości, skoro ma takich posłów. Byłam grzeczna w stosunku do pana posła, a pan poseł okazał swą kulturę w całej okazałości - powiedziała Olejnik.
- Nie widzę powodu, by zapraszać go po raz kolejny. Nie ma sensu. Dlaczego mam się narażać, że ktoś będzie obraźliwy w stosunku do radia, w którym ja pracuję. Tym bardziej, że nikt nie był wobec niego agresywny, wszyscy byli mili - dodał Olejnik.
Koszulki z napisem "Nie wstydzę się Radia Zet" są gadżetem rozdawanym przez rozgłośnię od czasu, kiedy Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej powiedział dziennikarzowi stacji, że wstydziłby się pracować Radiu Zet. Oskarżył stację o "propagandę" i wspieranie Platformy Obywatelskiej i obarczył stację winą za porażkę w eurowyborach.