Dożywocie dla przywódcy gangu barbarzyńców

Szymon Gebert
10.07.2009 , aktualizacja: 10.07.2009 22:59
A A A Drukuj
Pusta sala w paryskim sądzie przed rozpoczęciem ostatniego posiedzenia ws. Fot. JACQUES BRINON AP Pusta sala w paryskim sądzie przed rozpoczęciem ostatniego posiedzenia ws. "Gangu barbarzyńców"
Jusuf Fofana, przywódca "gangu barbarzyńców" który w 2006 roku porwał, a potem miesiąc torturował 23-letniego Żyda został skazany na dożywocie przez sąd w Paryżu. Takiego wyroku domagał się prokurator.
Paryska policja na stanowiskach w oczekiwaniu na dziennikarzy i demonstrujących
Fot. GONZALO FUENTES REUTERS
Paryska policja na stanowiskach w oczekiwaniu na dziennikarzy i demonstrujących
Patrol policji w paryskim sądzie podczas rozprawy
Fot. GONZALO FUENTES REUTERS
Patrol policji w paryskim sądzie podczas rozprawy "Gangu barbarzyńców"
Ilan Halimi
Fot. BENOIT TESSIER AP
Ilan Halimi
Zrzut ekranowy z portalu telewizji France24. Rysunek przedstawia oskarżonego Jusufa Fofanę
Fot. France24
Zrzut ekranowy z portalu telewizji France24. Rysunek przedstawia oskarżonego Jusufa Fofanę
Policja biegnie na stanowiska w paryskim sądzie
Fot. JACQUES BRINON AP
Policja biegnie na stanowiska w paryskim sądzie
Paryska policja na stanowiskach w sądzie podczas rozprawy Fofany
Fot. GONZALO FUENTES REUTERS
Paryska policja na stanowiskach w sądzie podczas rozprawy Fofany
Fofana będzie mógł się ubiegać od przedterminowe zwolnienie po 22 latach.

W stosunku do pozostałych 26 oskarżonych w tej sprawie sąd wydał następujące wyroki (za lemonde.fr): 4 uniewinnienia i wyroki między 6 a 18 lat więzienia. Samir Ait Abdelmalek i Jean-Christophe Soumbou, dwaj główni wspólnicy Fofany, dostali 15 i 18 lat więzienia.

Zbrodnia, która wstrząsnęła całą Francją

Prokuratura domagała się dożywocia dla przywódcy gangu, 28-letniego Jusufa Fofany i 20 lat więzienia dla jego dwóch głównych towarzyszy. Cała trójka, wraz z ponad 20 pomocnikami, w lutym 2006 roku porwała, torturowała i zamordowała 23-letniego Żyda Ilana Halimiego. Sprawa była wówczas nagłośniona w całym kraju, a mężczyzny - zanim znaleziono go przykutego do drzewa i kompletnie wykończonego torturami - poszukiwała nie tylko policja, ale też setki poruszonych obywateli.

Prokurator Philippe Bilger domagał się też kary 12 lat więzienia dla młodej kobiety, która użyczyła swojego mieszkania jako miejsca tortur. Grozi jej też dodatkowo 13 lat więzienia za inne przestępstwa.

Proces w tej sprawie trwał od 3 miesięcy za zamkniętymi drzwiami, ponieważ dwóch oskarżonych było niepełnoletnich w momencie popełniania przestępstwa.

Halimi został porwany i przez 24 dni przed śmiercią był torturowany w podparyskiej dzielnicy Bagneux. Został znaleziony nagi i przykuty do drzewa w pobliżu torów kolejowych 13 lutego 2006 roku. Zmarł w drodze do szpitala.

"Wolałbym żyć dzień jako lew, niż sto jako owca"

Sprawa Halimiego rozpoczęła debatę na temat antysemityzmu we Francji. Policja początkowo odmówiła uznania w śledztwie tego wątku, ponieważ gang domagał się od rodziny Halimiego okupu.

Fofana, syn imigrantów z Wybrzeża Kości Słoniowej, w sądzie stał z podniesioną pięścią krzycząc "Allah zwycięży!". Poproszony przez sędziego o potwierdzenie swoich danych, przedstawił się - jak pisał "Le Monde" - jako "Walczący rewolucjonista, afrykańsko-barbarzyński salafista (członek nurtu w islamie, który postuluje powrót do jego pierwotnego rozumienia)".

Od samego początku procesu Fofana na sali sądowej wykrzykiwał antysemickie hasła, rzucił w sędziego butami i zwolnił wszystkich swoich obrońców. Podczas jednego z ostatnich procesów Fofana powiedział, że "wolałby żyć jeden dzień jako lew, niż sto dni jako owca".

17-latek oskarżony o "honorowe zabójstwo"

Tymczasem w położonym na południu kraju mieście Oullins doszło do kolejnego "honorowego morderstwa". 17-letni chłopiec został przez prokuraturę oskarżony o zamordowanie swojej 22-letniej siostry, której zwęglone ciało znaleziono na przedmieściach Lyonu.

Mohammed został oskarżony o morderstwo z premedytacją, ale sam nie przyznaje się do winy. 1 lipca strażacy wezwani do pożaru piwnicy znaleźli zwęglone zwłoki Fatimy, która - jak wykazała autopsja - przed śmiercią wskutek uduszenia odbyła stosunek seksualny ze swoim partnerem. W trakcie śledztwa to on początkowo był podejrzany, jednak gdy okazało się że brat zamordowanej ma na ciele wyraźne ślady oparzeń (które - jak twierdzi - powstały podczas grillowania), śledczy skupili się na nim.

Według telewizji France24 chłopak zamordował siostrę ponieważ uznał, że źle się prowadzi uprawiając seks nie mając męża. Właśnie takie przypadki nazywane są "honorowymi morderstwami" - według skrajnego nauczania islamskiego mąż, ojciec, czy brat kobiety ma prawo zabić ją, w ramach kary, jeśli stwierdza że nie przestrzega ona zasad moralności.

Lewicowa organizacja kobieca "Ni Putes, ni Soumises" (Ani dziwki, Ani służące) wezwała, aby cała Francja uczciła "śmierć i pamięć Fatimy".

Czerwcowy raport Rady Europy przestrzega, że w Europie dochodzi do "honorowych zabójstw" coraz częściej, zwłaszcza w Wielkiej Brytanii, Francji i Niemczech.

Podziel się