Kwaśniewski: nowe inicjatywy potrzebują życzliwości

dżek
10.07.2009 , aktualizacja: 10.07.2009 10:27
A A A Drukuj
- Jego wejście do gry sprawia, że oczywiste staje się mniej oczywiste - tak Aleksander Kwaśniewski komentował prezydenckie zakusy Andrzeja Olechowskiego. Polityk po opuszczeniu Platformy Obywatelskiej jest wymieniany jako jeden z kandydatów w wyborach prezydenckich w 2010 r. O poparcie Olechowskiego zaapelował dziś do lewicy Paweł Piskorski.
Aleksander Kwaśniewski
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Aleksander Kwaśniewski
- Kampania prezydencka trwa od 2005 roku. Dziś sondaże są zasadniczym ostrzeżeniem dla dwóch kandydatów - Donalda Tuska i Lecha Kaczyńskiego - pokazują, że jest zmęczenie i może do gry wejść ktoś trzeci, nawet tak nieoczekiwany jak moja żona - mówił Aleksander Kwaśniewski w "Poranku" Radia TOK FM.

Wczoraj Jolanta Kwaśniewska ucięła spekulacje o jej starcie w wyborach. - Nie wystartuję na 100 procent - powiedziała.

Gra już nie jest oczywista



- Wejście Olechowskiego do gry sprawi, że walka która wydawała się kilka miesięcy temu oczywista staje się mniej oczywista - powiedział były prezydent.- Ale ciągle przewaga prezydenta i premiera jest znaczna. Olechowski w najlepszym wypadku może liczyć na kilkanaście procent głosów, przynajmniej na dziś - dodał.

A Lewica?

Kwaśniewski uważa, że potrzebny jest czwarty do walki o fotel prezydenta i powinien to być człowiek Lewicy. Jego zdaniem nazwisko powinno być ujawnione we wrześniu. Wśród "kandydatów na kandydatów" wymienił - Jerzego Szmajdzińskiego, Dariusza Rosatiego, Izabelę Jarugę-Nowacką, Marka Borowskiego, Jolantę Szymanek-Deresz, Marka Balickiego... - To SLD musi podjąć decyzję - dodał na koniec.

Uniknął jednak odpowiedzi na pytanie, kogo by poparł. - Jeśli będzie dobry kandydat Lewicy, to może liczyć na moje wsparcie. Jeśli będą chcieli ze mną rozmawiać, to będziemy. Na razie są zajęci, mają wakacje - powiedział b. prezydent.

Olechowski na betonową scenę polityczną

W dzisiejszym wydaniu "Dziennika" napisano, że były prezydent może poprzeć Andrzeja Olechowskiego w wyborach prezydenckich.Czytaj więcej

Tygodnik "Polityka" informuje, że Lider Stronnictwa Demokratycznego Paweł Piskorski apeluje do Sojuszu Lewicy Demokratycznej, by rozważył wspólne poparcie kandydatury Andrzeja Olechowskiego na prezydenta w 2010 roku. - Z Andrzejem Olechowskim znamy się dość długo. Jesteśmy po imieniu. Rozmawiamy i będziemy rozmawiać. Rozmowy z nim są zawsze interesujące - mówił Kwaśniewski. - Jego wejście do kampanii jest wartościowe - mówił Kwaśniewski - Scena polityczna jest zabetonowana, tak statyczna, że każda nowa inicjatywa jest warta przyjrzenia się i potrzebuje życzliwości - dodał.



Zdaniem Kwaśniewskiego Andrzej Olechowski musi uczynić wiele wysiłku, aby wejść do drugiej tury. - Gdyby mu się udało wynik był bardzo otwarty. Jest trudnym kandydatem dla każdego przeciwnika - stwierdził.

Kryzys pomoże?

Zdaniem byłego prezydenta Olechowskiemu może pomóc trudna sytuacja gospodarcza - Rozmawiamy w ostatnim momencie spokoju w związku z kryzysem. Najgorsze przyjdzie po wakacjach w Europie Zachodniej, a do nas wkrótce potem - to nieuchronne -stwierdził Kwaśniewski - Cała kampania prezydencka będzie prowadzona w warunkach kryzysu.

Kwaśniewski stowerdził, że będzie to wielkie utrudnienie dla kampanii Tuska i L. Kaczyńskiego, bo na nich będzie spoczywać część odpowiedzialności za sytuację gospodarczą kraju. - To otwiera pole dla kandydatów, którzy mogą popisać się kompetencja i wiedzą. Olechowski-ekonomista może się poruszać dosyć sprawnie - dodał gość Jacka Żakowskiego.

Podziel się