Czy rezygnacja Palin ze stanowiska gubernator Alaski mogła wzmocnić jej notowania wśród republikańskich wyborców? Paradoksalnie tak - pisze "
USA Today"
przedstawiając wyniki swego najnowszego sondażu.
Zgodnie z nimi, gdyby Palin zdecydowała się startować w następnych wyborach prezydenckich, w roku 2012, poparłoby ją - według obecnych deklaracji - aż 71 proc. zwolenników Partii Republikańskiej, podczas gdy 27 byłoby przeciw. O wiele słabsza jest pozycja Palin wśród wyborców niezdecydowanych - nie głosujących stale ani na Republikanów, ani na Demokratów: 44 proc. deklaruje, że poparłoby ją, 51 proc. - że nie.
Dwie trzecie wyborców republikańskich życzyłoby sobie, by Palin była w przyszłości jedną z głównych figur na amerykańskiej scenie politycznej. Z kolei aż 75 proc. wyborców Demokratów liczy na to, że jej kariera się nie rozwinie.
Badanie przeprowadził w poniedziałek dla "USA Today" Instytut Gallupa na próbie tysiąca dorosłych Amerykanów: 321 Demokratów, 316 Republikanów i 323 wyborców niezdecydowanych.
Czwartego lipca Palin zapowiedziała, że pod koniec miesiąca zrezygnuje z funkcji gubernator Alaski. W ostatnich wyborach była kandydatką Republikanów na stanowisko wiceprezydenta. Miało to umocnić poparcie najbardziej konserwatywnych Republikanów dla umiarkowanego Johna McCaina.
Niewykluczone, że Palin rozważa ubieganie się o nominację prezydencką z ramienia Partii Republikańskiej w wyborach w 2012 roku - komentuje agencja AFP, przypominając, że mimo porażki wyborczej republikanów w ostatnich wyborach, Palin jest postacią bardzo popularną wśród najbardziej konserwatywnych Amerykanów. Powołując się na amerykańskich komentatorów AFP pisze, że "Palin może stać się nową twarzą opozycji". Sondaż "USA Today" i Instytutu Gallupa potwierdza trafność tej oceny.
Najpopularniejsze na Deser.pl: Pasażer usunął awarię w samolocie. I polecieli...