Polscy fani pożegnali Michaela Jacksona

tan, PAP
07.07.2009 , aktualizacja: 07.07.2009 23:19
A A A Drukuj
W Warszawie, Gdańsku i Krakowie wielbiciele Michaela Jacksona żegnali dziś swojego idola. W Warszawie było ich około stu, w Gdańsku i Krakowie około 60.
Michael Jackson w Warszawie, 27.05.1997 r.
Fot. JERZY GUMOWSKI
Michael Jackson w Warszawie, 27.05.1997 r.
Spotkanie fanów Michaela Jacksona w Warszawie w dniu jego pogrzebu
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Spotkanie fanów Michaela Jacksona w Warszawie w dniu jego pogrzebu
Spotkanie fanów Michaela Jacksona w Warszawie w dniu jego pogrzebu
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Spotkanie fanów Michaela Jacksona w Warszawie w dniu jego pogrzebu
GALERIA ZDJĘĆ


Ponad stu młodych fanów artysty zaczęło gromadzić się przed wejściem do Metra Centrum przed godziną 18. Większość z nich ubrana była na czarno-biało, co nawiązywało do jego znanej piosenki "Black or White". Przynieśli ze sobą kwiaty, znicze, fotografie piosenkarza, a nawet wiersze napisane na jego cześć.

- Słucham muzyki Michaela Jacksona od urodzenia - powiedział Tosin Ogunleye, mieszkający w Polsce Nigeryjczyk i wieloletni fan Jacksona oraz współorganizator spotkania. "Dla nas, Nigeryjczyków, Michael jest prawdziwym idolem i synonimem słowa muzyka. Czuję się tak, jakbym stracił członka rodziny. Muzyka zawsze była i zawsze będzie, więc pamięć o nim nie zaginie" - dodał Tosin.

Około 18.30 zebrani przenieśli się pod Pałac Kultury i Nauki, gdzie modlili się za zmarłego artystę, wspominali go i odśpiewali wspólnie przebój z lat 80. "We Are the World". W powietrze wzbiło się 500 biało-czarnych balonów z życzeniami dla Jacksona.

- Po śmierci Michaela nadal słucham jego piosenek, ale już ze łzami. On przyciągał jak magnez. Był mistrzem świata w muzyce, śpiewie i tańcu - powiedział jeden z fanów.

W Gdańsku pod Fontanną Neptuna na Długim Targu we wtorek przed południem Michaela Jacksona żegnały jego fanki. Niektóre z młodych kobiet przyniosły białe róże, a jedna - zapaloną świecę, by w ten sposób uczcić pamięć zmarłego piosenkarza.

Niemal wszystkie fanki zadeklarowały, że będą oglądały telewizyjne transmisje z uroczystości pożegnalnych, dlatego właśnie spotkanie pod fontanną wyznaczyły na wtorkowe przedpołudnie. "Specjalnie urwałam się z pracy, aby tutaj przyjść. Nie mogłam inaczej, Michael Jackson był miłością mojej młodości" - powiedziała dziennikarzom Justyna Krauza.

Kilkudziesięciu fanów Michaela Jacksona oddało hołd zmarłemu piosenkarzowi wieczorem na krakowskim Rynku Głównym. Wielbiciele amerykańskiego artysty przyszli z jego zdjęciami; u wylotu ulicy Szewskiej zapalili świeczki i znicze.

Wśród zebranych, którzy na spotkanie umawiali się przez internet były osoby w różnym wieku. "Dorastałam z muzyką Jacksona, jego piosenki miały wpływ na moje życie, dlatego musiałam tu przyjść" - powiedziała Joanna.

Podziel się