Pożegnalną galę otworzył Smokey Robinson. Odczytał listy kondolencyjne piosenkarki Diany Ross i byłego prezydenta RPA i działacza praw człowieka Nelsona Mandeli.
"Michael był legendą (...). Opłakujemy go razem z milionami fanów na całym świecie. Podziwiamy jego talent i to, że triumfował pomimo licznych tragedii, jakie go spotkały. Moja żona i ja, nasza rodzina, nasi przyjaciele - wszyscy składamy kondolencje podczas tego czasu żałoby. Bądźcie silni. Nelson Mandela" - napisał były przywódca RPA.
"Bóg musiał go potrzebować" - Michael, tęsknimy za Tobą - powiedziała po zakończeniu występu Mariah Carey. Piosenkarka zaśpiewała utwór Jackson 5 "I'll be there". Po niej na scenę wyszła aktorka Queen Latifah. Przeczytała wiersz Mai Angelou. Następnie Lionel Richie zaśpiewał utwór "Jesus is Love".
- Wiem, że Bóg jest dobry. Musiał go potrzebować bardziej niż my. Michael, kochamy Cię - powiedział tuż przed wzruszającym występem Stevie Wonder. Swego wieloletniego przyjaciela pożegnał piosenką "Never Dreamed You'd Leave in Summer".
Chwilę później Jennifer Hudson wykonała słynny przebój Michaela Jacksona "Will You Be There" z płyty "Dangerous".
Przyszedłem, by powiedzieć "dziękuję" - Niektórzy przyszli tu, by się pożegnać. Ja przyszedłem, by powiedzieć "Dziękuję". Dziękuję Michael, dziękuję Michael, dziękuję Michael... dziękuję, że dałeś nam nadzieję - tak swoje przemówienie zakończył polityk i działacz na rzecz praw człowieka Jesse Jackson.
- Michael był jedyny w swoim rodzaju. Nasze serca bolą - mówiła aktorka Brooke Shields. - Miałam 13 lat, gdy się poznaliśmy. Michael wiedział, że zawsze może na mnie liczyć. Oboje musieliśmy dorosnąć bardzo szybko. Ale, gdy byliśmy razem byliśmy dwójką małych dzieci - wspominała ze łzami w oczach.
Artystę pożegnał podczas ceremonii także jego starszy brat, Jermaine. Wykonał utwór "Smile", napisany przez Charliego Chaplina, ulubioną piosenkę Michaela.
Utwór Michaela Jacksona "Gone Too Soon" z albumu "Dangerous" zaśpiewał z kolei popularny piosenkarz Usher, który tak jak Shields, walczył ze łzami.
"Heal the World" Na zakończenie gali wszyscy zebrani, a także telewidzowie zostali zaproszeni do wspólnego odśpiewania piosenki Michaela Jacksona pt. "Heal the World". Na scenie pojawili się przyjaciele i członkowie rodziny Michaela Jacksona - także jego dzieci. Stacje telewizyjne relacjonujące galę pokazywały, jak zebrani fani w różnych miejscach świata wspólnie śpiewają.
Po zakończeniu występu na scenie pozostała rodzina Michaela. Jego bracia ze łzami w oczach wspominali chwile z dzieciństwa.
Janet Jackson przytulała córkę Michaela, Paris. - Tatuś był najlepszym ojcem jakiego można sobie wyobrazić. Kocham go bardzo - mówiła płacząc 11-letnia córka Michaela Jacksona, Paris.