Środowiska katolickie, które zapowiadają protesty w dniu koncertu madonny w Polsce zyskali nowych sojuszników. To politycy Prawa i Sprawiedliwości, którzy jak można było się spodziewać ostro protestują przeciwko nieprzypadkowej - ich zdaniem - dacie imprezy.
Błaszczak: 15 sierpnia to nie moralne - Ten koncert nie powinien być organizowany 15 sierpnia. To jest święto maryjne, a odpowiedzialny organizator powinien unikać takich zbieżności - uważa Marian Błaszczak, rzecznik klubu
PiS. Zdaniem posła data jest prowokacją, a organizatorom chodziło o wywołanie skandalu co pozwoli na większe zyski.
- Takie zachowanie oceniam jako niemoralne. Gdyby podobna sytuacja miała miejsce w kraju islamskim, albo np. w Izraelu protesty byłby bardzo silne, a najprawdopodobniej w ogóle nie doszłoby do takiej prowokacji - dodał Błaszczak.
Górski: Madonna niepotrzebnie bawi się w skandalistkę Artur Górski, choć też z Prawa i Sprawiedliwości, przyznał w rozmowie z portalem gazeta.pl, że choć ceni Madonnę szczególnie za jej filmową rolę Evity Peron to uważa, że piosenkarka niepotrzebnie bawi się w skandalistkę.
- 15 sierpnia to jedno z najważniejszych świąt religijnych w Polsce i to niedobrze, że koncert Madonny odbędzie się w tym terminie. Piosenkarka rockowa nie powinna udawać Matki Bożej i Chrystusa Ukrzyżowanego, tego typu zachowanie jest nie godne - wyjaśnił poseł Górski.
Brudziński: Nie rajcuje mnie pani w słusznym wieku Inny polityk PiS,
Joachim Brudziński mówi, że choć nie ma żadnego stosunku emocjonalnego do Madonny, bo jak wyjaśnia - Nie rajcują mnie panie w słusznym wieku, które usiłują kreować się na nastolatki - czuje się zniesmaczony, bo oburzaj go wulgarne gesty Madonny podczas jej koncertów.
- Organizatorzy wybrali nieprzypadkowo akurat taką datę na jej koncert, bo wątpię żeby Madonna miała świadomość jakie znaczenie dla Polaków ma 15 sierpnia. W cale się nie dziwie, że katolicy chcą zaprotestować przeciwko tej imprezie - powiedział gazecie.pl Brudziński.
Wałęsa: Mogę tylko prosić o zmianę daty koncertu Przeciwnicy koncertu zyskali sojusznika w postaci byłego prezydenta.
Lech Wałęsa choć lubi i podziwia Madonnę, prosi o zmianę daty koncertu. - To jedyne co ja tu mogę zrobić. Lubię i podziwiam Madonnę, ale nie wiedziałem, że będzie to konfrontowane z moją wiarą - mówi Wałęsa.
Akcją przeciwko koncertowi Madonny dowodzi radny sejmiku mazowieckiego Marian Brudzyński. Wspiera go Komitet Obrony Wiary i Tradycji Narodowych "Pro Polonia" wsparty parafialnymi działaczami. Według nich zaplanowany na 15 sierpnia występ znanej ze skandali gwiazdy kłóci się z powagą przypadającego tego dnia święta Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i rocznicy Bitwy Warszawskiej.
Po fiasku listów ostrzegawczych oraz petycji do państwowych i samorządowych instytucji "Pro Polonia" postawiła na działania bezpośrednie. Przygotowuje "publiczną krucjatę modlitewną" w Warszawie między 31 lipca a 15 sierpnia przed siedzibą prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. Hasło akcji: "Zwycięstwo jak przyjdzie, przyjdzie przez Maryję!"