Badania ważne całe życie tanio sprzedam

Wiadomości >  Archiwum
Agnieszka Rogal, TOK FM
06.07.2009 18:48
A A A Drukuj
Sezonowa praca w gastronomii to konieczność zrobienia badań trwających przynajmniej tydzień i kosztujących ok. 100 zł. Sezonowi oszuści sprzedają od ręki "oryginalne zaświadczenie" o zdolności do pracy w lokalach gastronomicznych, sklepach spożywczych czy cateringu za 80 zł.
W internecie roi się od ogłoszeń o treści "sprzedam książeczkę z badaniami na nosicielstwo ważnymi całe życie oraz z badaniami od lekarza medycyny pracy" lub "Oryginalna książeczka posiada wszystkie pieczątki i wpisy. Ważna jest przez rok, odbiór możliwy codziennie i o każdej porze w Warszawie. Proszę o kontakt".

Ogłoszeniodawcy najczęściej proszą o wysłanie maila, odpowiadają także na sms-y.

Dzwonię pod wskazany numer w ogłoszeniu "Gwarancja uznania przez pracodawcę. Odbiór codziennie na terenie Warszawy. Koszt 80 zł". Odbiera kobieta.

- Potrzebuję zaświadczenia do pracy w restauracji - mówię. - Możemy się spotkać za kilka godzin - słyszę na wstępie. - W książeczce jest badanie na nosicielstwo oraz badanie od lekarza medycyny pracy: krew (morfologia, OB), WR, mocz, RTH, DRL. Ważne na cały rok i pieczątka z sanepidu.

Jedyne co muszę zrobić, to uzupełnić swoje dane. Mam wątpliwości, czy nie jest to niebezpieczne i czy np. mój hipotetyczny pracodawca nie domyśli się, że jest to trefny dokument.

Kobieta uspokaja mnie: - Sama mam taką książeczkę i pracuję na niej już dwa lata. Do tej pory nie miałam żadnych wpadek ani problemów - dodaje.



Sanepid ostrzega przed fałszywkami

- Co roku w wakacje jest z tym problem. Wiele punktów gastronomicznych w okresie letnim szuka rąk do pracy - przyznaje rzecznik Głównego Inspektora Sanitarnego, Jan Bondar, ale od razu dodaje: - Od 2006 roku nie istnieje nic takiego jak książeczka sanepidu. To nazwa potoczna zaświadczenia lekarskiego o zdolności do pracy przy żywności. Jest tam tylko pieczątka lekarza i jego orzeczenie, że dana osoba może taką pracę wykonywać. Nie ma tam żadnej pieczątki sanepidu.

Zdaniem Bondara to, co krąży w internecie, to powielone, stare druki, które w przypadku kontroli można bardzo łatwo wychwycić jako fałszywy dokument.

Takich badań nie da się zrobić od ręki

Za prawdziwe badania trzeba zapłacić najwięcej ponad 120 zł. Procedura trwa około tygodnia. W tym czasie trzeba trzykrotnie oddać próbkę kału, który jest sprawdzany pod kątem występowania w przewodzie pokarmowym groźnych bakterii, a z wynikami trzeba udać się do lekarza medycyny pracy. - To ważne badania, bo dzięki nim wiemy czy dana osoba , kelner, barman lub sprzedawca może pracować w gastronomii, czy nie przenosi żadnych chorób zakaźnych, np. czerwonki czy salmonelli - tłumaczy rzecznik GIS. - Stąd konieczność takich szczegółowych badań, a to niestety trwa kilka dni.

Zdecydowanie dłużej, bo aż do 5 lat pozbawienia wolności, trwa jednak kara za posiadanie takiego sfałszowanego dokumentu.

Skomentuj:

Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX