Mauro zrezygnował. Buzek jedynym kandydatem

Wiadomości >  Archiwum
tan, IAR, PAP, Gazeta.pl
05.07.2009 16:32
A A A Drukuj
Mario Mauro

Mario Mauro

Włoski eurodeputowany Mario Mauro zrezygnował z ubiegania się o fotel przewodniczącego Parlamentu Europejskiego - poinformowała o 20.48 Polska Agencja Prasowa za włoską agencją ANSA. To sprawia, że jedynym kandydatem stał się Jerzy Buzek. Mauro ma zostać szefem komisji spraw zagranicznych PE.
- W porozumieniu z kierownictwem mojej partii i frakcji Europejskiej Partii Ludowej postanowiliśmy wycofać moją kandydaturę - oświadczył Mauro, cytowany przez Ansę. Wyjaśnił, że czyni tak, by podczas głosowania 7 lipca uniknąć "niepotrzebnego i szkodliwego rozłamu".

Buzek: Mauro walczył dzielnie

- To oczywiście jest dobra wiadomość. Przede wszystkim chciałem wyrazić wielki szacunek i uznanie dla swojego konkurenta pana Mario Mauro - powiedział Buzek w TVN24. Podkreślił, że zarówno on, jak i Mauro prowadzili bardzo mocną kampanię przez ostatnie dni, spotykali się codziennie z grupami politycznymi z różnych krajów w ramach Europejskiej Partii Ludowej i rozmawiali o najważniejszych problemach stojących przed PE i przed UE.

Zapytany, czy na ostatniej prostej do objęcia funkcji szefa PE spodziewa się jakichś problemów Buzek odpowiedział, że on "będzie robił to, co należy", będzie spotykał się i dyskutował w poszczególnych frakcjach w europarlamencie.

"Dostaniemy ważną tekę w Komisji Europejskiej"

- Polska walczy o bardzo ważne teki w Komisji. Tak czy owak, teka w Komisji Europejskiej, nawet najważniejsza, obejmuje jedną dwudziestą spraw, bo nie całość. Zawsze jak wybierzemy tekę będziemy mieli jedną dwudziestą, czy jedną piętnastą spraw unijnych trochę bliżej siebie. I to jest szalenie ważne - powiedział Buzek.

Dodał, że jest przekonany, że Polsce "uda się uzyskać bardzo ważną tekę".

"Bo są doświadczenia hiszpańskie, niemieckie. Hiszpania to taki kraj jak Polska. Hiszpania miała w pewnym okresie trzy nadzwyczaj ważne stanowiska - jednym z nich było przewodniczenie PE, był bardzo ważny komisarz, także sprawy polityki zagranicznej były w rękach Hiszpanii - wszystko naraz w ciągu 2,5-letniej kadencji" - zaznaczył Buzek.

Zrezygnował po namowach Berlusconiego?

Z nieoficjalnym informacji wynika, że rezygnacja Mauro to wynik dzisiejszej rozmowy premiera Włoch Silvio Berlusconiego z szefem frakcji Chadeków. Podobno obaj politycy uzgodnili, że wycofanie się włoskiego deputowanego z rywalizacji leży w interesie całej grupy. Chodzi o to, by nie dzielić frakcji i nie dopuszczać do wtorkowego głosowania.

Jerzy Buzek ma poparcie zdecydowanej większości, dlatego to Mario Mauro musiał ustąpić. To otwiera drogę byłemu polskiemu premierowi do stanowiska przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Chadecy porozumieli się bowiem z Socjalistami i uzgodnili, że podzielą między sobą kadencję szefa Parlamentu.

Polska Agencja Prasowa dowiedziała się, że w ramach rekompensaty dla delegacji włoskiej w EPL najprawdopodobniej Mauro Mauro ma przypaść stanowisko przewodniczącego Komisji Spraw Zagranicznych PE.

Gawroński: To osobista decyzja Mauro

Mario Mauro zrezygnował z kandydowania na przewodniczącego Parlamentu Europejskiego gdy zorientował się, że nie ma żadnych szans. Taką opinię wyraził Jaś Gawroński, były włoski eurodeputowany polskiego pochodzenia.

Gawroński ujawnił, że o decyzji Mauro wiedział od niego samego. Włoski eurodeputowany, który w czerwcowych wyborach otrzymał 158 tysięcy głosów, podjął ją, gdy zdał sobie sprawę, że nie ma szans w rywalizacji z Jerzym Buzkiem. W tej sytuacji wolał uniknąć głosowania zapowiedzianego na 7 lipca.

Kurski sceptyczny. "Ile Tusk zapłacił?"

- Pytanie jaką cenę w imieniu Polski zapłacił Donald Tusk. Myślę, że trzeba wiedzieć, że realne interesy Polski odbywają się w Komisji Europejskiej, która decyduje tak naprawdę o realnym zasilaniu ekonomicznym - mówił w rozmowie z TOK FM europoseł PiS Jacek Kurski.

Skomentuj:

Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX