Azerbejdżan da nam gaz. I całej Unii Europejskiej

Prezydent Lech Kaczyński wrócił do Warszawy z oficjalnej wizyty w Azerbejdżanie. Tematem rozmów głowy państwa z prezydentem Azerbejdżanu Ilhamem Alijewem były kwestie energetyczne. Zdaniem prezydenta kraj ten ze swoimi surowcami daje szanse na zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego nie tylko Polsce, ale całej Unii Europejskiej.
Podczas wizyty w obecności prezydentów Polski i Azerbejdżanu podpisano umowę o współpracy energetycznej między firmami Lotos i Socar. Prezydent Kaczyński zwracał uwagę, że Azerbejdżan ze swoimi surowcami daje szanse na zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego nie tylko Polsce, ale całej Unii Europejskiej.

Polski prezydent udzielił Azerbejdżanowi poparcia w konflikcie z Armenią o Górski Karabach. Lech Kaczyński podkreślił, że nie można siłą okupować terytorium innego kraju.

Lech Kaczyński uważa, że konsekwentne prowadzenie prowadzenie polityki południowo - wschodniej przyniesie z czasem Polsce wymierne korzyści.

Lech Kaczyński podkreślił, że właśnie Azerbejdżan, Ukraina czy Gruzja dają naszemu krajowi szanse na niezależność energetyczną. Należy zatem dalej utrzymywać z tymi państwami bliskie kontakty.

Prezydent uważa także, że działania rządu, jeżeli chodzi o dywersyfikację dostaw surowców energetycznych powinny być bardziej zdecydowane. - Nasz kraj powinien stać na czele procesu dywersyfikacji - dodał prezydent.

Lech Kaczyński podczas dwudniowej wizyty w Azerbejdżanie otrzymał też doktorat honoris causa Bakijskiego Uniwersytetu Słowiańskiego.