Azerbejdżan da nam gaz. I całej Unii Europejskiej

dżek, IAR
03.07.2009 , aktualizacja: 03.07.2009 19:35
A A A Drukuj
Prezydent Lech Kaczyński wrócił do Warszawy z oficjalnej wizyty w Azerbejdżanie. Tematem rozmów głowy państwa z prezydentem Azerbejdżanu Ilhamem Alijewem były kwestie energetyczne. Zdaniem prezydenta kraj ten ze swoimi surowcami daje szanse na zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego nie tylko Polsce, ale całej Unii Europejskiej.
Lech Kaczyński
Fot. Maciej Swierczynski / AG
Lech Kaczyński
Podczas wizyty w obecności prezydentów Polski i Azerbejdżanu podpisano umowę o współpracy energetycznej między firmami Lotos i Socar. Prezydent Kaczyński zwracał uwagę, że Azerbejdżan ze swoimi surowcami daje szanse na zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego nie tylko Polsce, ale całej Unii Europejskiej.

Polski prezydent udzielił Azerbejdżanowi poparcia w konflikcie z Armenią o Górski Karabach. Lech Kaczyński podkreślił, że nie można siłą okupować terytorium innego kraju.

Lech Kaczyński uważa, że konsekwentne prowadzenie prowadzenie polityki południowo - wschodniej przyniesie z czasem Polsce wymierne korzyści.

Lech Kaczyński podkreślił, że właśnie Azerbejdżan, Ukraina czy Gruzja dają naszemu krajowi szanse na niezależność energetyczną. Należy zatem dalej utrzymywać z tymi państwami bliskie kontakty.

Prezydent uważa także, że działania rządu, jeżeli chodzi o dywersyfikację dostaw surowców energetycznych powinny być bardziej zdecydowane. - Nasz kraj powinien stać na czele procesu dywersyfikacji - dodał prezydent.

Lech Kaczyński podczas dwudniowej wizyty w Azerbejdżanie otrzymał też doktorat honoris causa Bakijskiego Uniwersytetu Słowiańskiego.

Podziel się