Narkotykowe tajemnice Michaela Jacksona

ga PAP
02.07.2009 , aktualizacja: 02.07.2009 20:29
A A A Drukuj
Chociaż władze wciąż nie podają przyczyn śmierci Michaela Jacksona, mnożą się dowody, że w decydujący sposób przyczyniły się do niej narkotyki, które król popu zażywał w ostatnich latach.
Jacskon na próbie dwa dni przed śmiercią
Fot. Kevin Mazur AP
Jacskon na próbie dwa dni przed śmiercią
Lekarze, prawnicy i doradcy współpracujący ostatnio z piosenkarzem powiedzieli w środę w telewizji CNN i MSNBC, że przygotowując się do zapowiedzianej na lipiec serii koncertów w Londynie, brał on wiele środków uzależniających. Według nieoficjalnych informacji, piosenkarz zmarł po wstrzyknięciu demerolu, potężnego środka znieczulającego, podobnego do morfiny.

Chciał zmniejszyć liczbę koncertów

Jeden z jego bliskich współpracowników ujawnił, że Jackson próbował renegocjować warunki kontraktu zawartego z organizującą występy firmą AEG, aby znacznie zmniejszyć liczbę koncertów, których zaplanowano 50.

Sugerował on, podobnie jak inni, że król popu nie czuł się na siłach, aby dać aż tyle występów, i próbował wzmocnić swoją formę zażywając środki farmakologiczne. Współpracownicy Jacksona ostrzegali go jednak, że jeśli wycofa się z pierwotnych warunków kontraktu, nie będzie w stanie spłacić swoich długów, szacowanych na 500 milionów dolarów.

Jak wiele gwiazd, które także zmarły po przedawkowaniu narkotyków lub leków - jak Heath Ledger, River Phoenix czy Janis Joplin - Jackson sądził podobno, że przy pomocy lekarzy potrafi zachować kontrolę nad wspomaganiem się lekami.

Nazywam się Jack London

Telewizja Fox News podała, że Jackson używał fałszywych nazwisk, jak Jack London, w celu zakupu leków w dawkach przekraczających przepisane mu w receptach. Psycholog Jacksona, Uri Geller, powiedział agencji AP, że próbował przekonać go, by odstawił narkotyki, ale inni z jego otoczenia nadal mu je dostarczali. Policja w Los Angeles, a także federalna Agencja Kontroli Żywności i Leków (DEA) prowadzą śledztwo w celu wyjaśnienia roli lekarzy Jacksona w pogłębieniu jego uzależnienia.

Jeden z nich to dr Conrad Murray, kardiolog, który był obecny przy jego śmierci i próbował go reanimować.

Rodzina zrezygnowała z wystawienia zwłok

Rodzina Michaela Jacksona odwołała zapowiedziane początkowo wystawienie na widok publiczny jego ciała w jego rezydencji Neverland w Kalifornii, co miało nastąpić w piątek. Nie wiadomo na razie, kiedy dokładnie odbędzie się pogrzeb artysty. Podaje się wstępnie niedzielę jako termin prywatnego pochówku, a wtorek jako dzień, kiedy odbyłby się pogrzeb publiczny.

Kolejne "rewelacje" brukowców

Tymczasem brukowce podają kolejne "rewelacje" o powikłanym życiu osobistym zmarłego króla popu. Rzekomym ojcem jego trzeciego, najmłodszego dziecka, ma być w rzeczywistości jego kolega imieniem Al Malnick, restaurator robiący interesy z mafią.

Z kolei ochroniarz Jacksona, Matt Fides, mówił w telewizji Sky News, że Jackson miał romans z pewną kobietą, którą kochał.

Oba małżeństwa Jacksona - z Lisą Marie Presley (córką Elvisa) i z Debbie Rowe - skończyły się rozwodami. Oba też wielu obserwatorów uważało za fikcję mającą rozproszyć pogłoski o jego nietypowych zainteresowaniach seksualnych, jakie pojawiły się po oskarżeniu go o molestowanie chłopców.

Podziel się