- Chcemy oczyścić ten teren z rebeliantów, talibów i innych grup kryminalnych. Następnie, kiedy utrzymamy te rejony, wejdą tam afgańscy policjanci i żołnierze, którzy będą strzec bezpieczeństwa. Rozpoczną się też niezbędne prace przy odbudowie - powiedział BBC generał Larry Nicholson, dowódca korpusu ekspedycyjnego Marines.
Powietrzny desant Helikoptery dostarczyły setki marines do wioski Nawa. Talibowie zostali zaskoczeni przez Amerykanów. W wiosce doszło do wymiany ognia. Grupa ok. 20 talibów ostrzelała marines m.in. z granatników. Żołnierzom na ziemi wsparcie zapewniały śmigłowiec, który ostrzeliwał okolicę.
Dolina, w której znajdują się nawadniane pola pszenicy i opium, jest w większej części pod kontrolą talibów, którzy od lat stawiają skuteczny opór Międzynarodowym Siłom Wsparcia Bezpieczeństwa (ISAF). Z prowincji Helmand pochodzi 90 proc. opium dostępnego na światowym czarnym rynku. Opium jest surowcem do produkcji silnego narkotyku - heroiny.
Jedna z największych operacji ISAF Celem operacji, która podjęta została przed zapowiedzianymi na 20 sierpnia wyborami prezydenckimi w Afganistanie, jest - jak zakomunikowało dowództwo sił
USA - trwałe wyparcie talibów z ich pozycji. Generał Larry Nicholson, podkreślił, że jest to jedna z największych i najbardziej zmasowanych operacji w ramach sił ISAF.
Dowódcy sił ISAF zgodnie oceniają, że
talibowie atakują obecnie z największą intensywnością od czasu ich wyparcia z Kabulu w 2001 r.
Amerykanie, stanowiący główną siłę ISAF, skierowali w ciągu ostatnich 2 miesięcy do prowincji Helmand 8.500 żołnierzy piechoty morskiej w ramach szerszego programu zwiększania liczby swoich wojsk w Afganistanie. Ma ona wzrosnąć z 32 tys. na początku br. do 68 tys. na końcu.
Prezydent Barack Obama traktuje sytuację w Afganistanie i sąsiednim Pakistanie priorytetowo uważając, że działalność rebeliantów i terrorystów w tym rejonie stanowi główne zagrożenie bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych.
Najpopularniejsze na Deser.pl - Właśnie tak wygląda najlepsza praca świata