Michael Jacskon nie był biologicznym ojcem żadnego ze swoich dzieci - podaje tropiący życie gwiazd portal tmz.com. Co więcej, Debbie Rowe była jedynie zastępczą matką, dwóch z trzech dzieci gwiazdora. Wszystkie urodziły się w wyniku metody in vitro.
Fot. Hasan Jamali AP
Michale Jackson z najmłodszym synem Princem Michaelem II, zdjęcie z maja 2006
Jackson nie był dawca spermy dla żadnego ze swoich dzieci. Nie użyto też komórek jajowych Debbie Rowe, która zapłodniona została metodą in vitro. Za urodzenie Michaela Jr. i Paris została sowicie opłacona.
W przypadku najmłodszego z dzieci, Prince'a Michaela II, zastępcza matka nie została powiadomiona, dla kogo wykonuje usługę. Trzy dni po urodzeniu w Grossmont Hospital w San Diego, prawnik Jacksona przyszedł do szpitala, zabrał dziecko i dostarczył je Jacksonowi. Nie wiadomo, czy Jackson wybierał dawców spermy i w ogóle wiedział, kim oni są.