Fot. Straż dla ZwierzątHodowla psów na ulicy Szczotkarskiej w Warszawie
30 psów i ponad 20 kotów - wszystkie brudne i zaniedbane. Taki widok zobaczyli dziś policjanci i funkcjonariusze Straży Dla Zwierząt gdy weszli do jednego z domków na warszawskim Bemowie. Zaalarmowali ich okoliczni mieszkańcy którzy mieli już dość uciążliwych sąsiadów.
- To już trwa od roku - mówi nam jedna z kobiet mieszkających obok uciążliwej hodowli. Nieprzyjemny zapach czuć w odległości kilkudziesięciu metrów od domku jednorodzinnego, w którym właściciele trzymają psy. - Dzisiaj to i tak pachnie. Przyjedźcie jak nie będzie policji to wtedy zobaczycie co tu się dzieje - dodaje pan Adam, który mieszka w bezpośrednim sąsiedztwie hodowli.
Brud i smród
Policjanci weszli na teren posesji wraz z przedstawicielami Straży dla Zwierząt. Okazało się, że właściciele mieszkają kilka ulic dalej, a domek na ulicy szczotkarskiej zamieszkują psy i koty. - Psy są strasznie brudne, a zapach straszliwy - mówi Małgorzata Maria Esymont ze Straży dla Zwierząt. Ilość psów jednoznacznie wskazuje, że były one hodowane w celu sprzedaży najprawdopodobniej przez Internet - W wielu przypadkach okazuje się, że psy kupione w ten sposób później chorują albo umierają - mówi Zbigniew Gruda ze Straży dla Zwierząt.
Nie udało nam się wejść na teren posesji, policjanci którzy byli na miejscu byli wyraźnie niezadowoleni z obecności kamer. - Niech pan wyłączy kamerę. Krótka piłka z mojej strony - powiedział w naszym kierunku jeden z posterunkowych.
To nie koniec
Jest szansa, że koszmar sąsiadów hodowli niebawem się skończy. Po kontroli policjanci i strażnicy dali właścicielom zwierząt tydzień na poprawę warunków.