Szokujące wyniki autopsji Jacksona

awe, Gazeta.pl
29.06.2009 , aktualizacja: 29.06.2009 19:11
A A A Drukuj
Cztery zastrzyki adrenaliny w serce, połamane żebra, żołądek wypełniony pigułkami - do takich szokujących ustaleń z sekcji zwłok Michaela Jacksona dotarł brytyjski dziennik "The Sun".
Ciało Michaela Jacksona zostało przewiezione ze szpitala w Los Angeles do kostnicy
Fot. HO REUTERS
Ciało Michaela Jacksona zostało przewiezione ze szpitala w Los Angeles do kostnicy


- Ciało piosenkarza przypominało chodzący szkielet - twierdzi "The Sun", który dotarł do wyników jego autopsji. Według nich artysta od dawna nie przyjmował żadnych pokarmów, a w jego żołądku znaleziono tylko niestrawione pigułki.

Ramiona, uda i biodra piosenkarza pokrywały liczne ślady po ukłuciach igłą. Powstały one najprawdopodobniej od wstrzykiwania środków przeciwbólowych, które piosenkarz od lat przyjmował co najmniej trzy razy dziennie.

W żołądku miał tylko pigułki

Na ciele artysty stwierdzono wiele blizn pooperacyjnych, powstałych w czasie kolejnych operacji plastycznych.

Gwiazdor, który niegdyś w trakcie swoich występów scenicznych zadziwiał imponującą kondycją fizyczną, w ostatnich miesiącach swojego życia był skrajnie wycieńczony. Prawdopodobnie cierpiał na anoreksję. Jadł zaledwie jeden niewielki posiłek dziennie. W trakcie sekcji zwłok patolodzy nie stwierdzili w jego żołądku obecności żadnych pokarmów. Znaleźli za to niestrawione tabletki, które Jackson połknął zanim dożylnie zaaplikowano mu lek przeciwbólowy. Zastrzyk silnego specyfiku o nazwie Demerol najprawdopodobniej spowodował zatrzymanie akcji serca.

Cztery zastrzyki w serce

Król muzyki pop był praktycznie łysy. Publicznie pokazywał się w peruce, a skórę jego głowy pokrywał rzadki meszek.

Duży płat skóry tuż nad jego lewym uchem był pozbawiony jakiegokolwiek owłosienia. To najprawdopodobniej wynik poparzenia, jakiemu piosenkarz uległ w trakcie nagrywania reklamówki Pepsi.

Jackson miał uszkodzoną klatkę piersiową. W trakcie intensywnej reanimacji połamano mu żebra. Na piersi znaleziono cztery nakłucia po zastrzyku adrenaliny prosto w serce. Lekarz, który je wykonał, próbował przywrócić mu w ten sposób akcję serca. Trzy nakłucia przebiły ściany serca. Czwarty zastrzyk wykonano błędnie. Igła zamiast w serce trafiła w żebro.

"Ktoś za to zapłaci"

W trakcie autopsji znaleziono także blizny niewiadomego pochodzenia na kolanach oraz nacięcia na plecach, które mogły być skutkiem upadku.

Niegdyś przystojną twarz Króla Popu pokrywały blizny pooperacyjne. Jego przegroda nosowa praktyczne zanikła, a prawa część twarzy częściowo zapadła się. - Rodzina i fani Michaela będą przerażeni, kiedy uświadomią sobie, w jakim on był stanie - powiedział "The Sun" jeden z członków ekipy piosenkarza.

Media i osoby bliskie artyście spekulują na temat roli, jaką w jego otoczeniu pełnił doktor Conrad Murray, osobisty lekarz Jacksona. To on podał mu śmiertelną dawkę środków przeciwbólowych. - Lekarze i otaczające go osoby obserwowały, jak Michael niszczy samego siebie. Ktoś powinien za to zapłacić - mówi źródło dziennika.

Wątpliwości wzbudza także sposób, w jaki Murray próbował reanimować nieprzytomnego artystę. Lekarz wykonywał mu masaż serca w łóżku. Specjaliści podkreślają, że aby zabieg był prawidłowo wykonany, pacjent powinien został ułożony na twardej powierzchni. Eksperci są zdziwieni, że wykwalifikowany kardiolog mógł popełnić taki błąd i to w momencie, który decydował o szansach pacjenta na przeżycie.

Zabito go?

Przyjaciel rodziny Jacksonów, pastor Jesse Jackson powiedział, że jego bliscy mają wiele podejrzeń na temat przyczyn śmierci Michaela. Źródła zbliżone do rodziny twierdzą, że Jacksonowie już szykują wielomilionowy pozew przeciwko lekarzowi.

Murray został zatrudniony przez firmę AEG Live, organizatora trasy Michaela Jacksona. "The Sun" informował wcześniej, że artysta był przerażony perspektywą 50 wielkich koncertów. Twierdził, że nie jest w stanie podołać czekającemu go wysiłkowi. Według niektórych osób z jego bliskiego otoczenia piosenkarz uważał wręcz, że "może zostać zabity, jeśli z powodów zdrowotnych zrezygnuje z występów".

Podziel się