- W moim klubie nie ma nikogo, kto chciałby w sposób świadomy sprawić przykrość, skrzywdzić dzieci które urodziły się dzięki metodzie in vitro. Proszę nas nie sprowadzać do poziomu oszalałych wulgarnych ludzi - apelował w Poranku Radia TOK FM Joachim Brudziński.
Kolega klubowy posła Brudzińskiego - Bolesław Piecha - przygotował projekt zakazujący zapłodnień in vitro. Ale gość Poranka Radia TOK FM zamiast o proponowanych restrykcyjnych zapisach wolał rozmowę o tym, że projekt Piechy wreszcie uporządkuje wszystkie sprawy związane z bioetyką. - Ta ustawa w kształcie zaproponowanym i przez Piechę i przez posła Gowina musi uporządkować to, co niektórzy określają "wolną amerykanką w sferze bioetycznej". To co jest już uregulowane w dojrzalszych demokracjach - u nas ciągle nie jest objęte żadną regulacją prawną - tłumaczył poseł PiS-u.
Znaczna część naszego klubu będzie głosowała za przyjęciem projektu
Brudziński podkreślał, że wśród posłów Prawa i Sprawiedliwości są tacy, którzy mają inne zdanie niż Bolesław Piecha. - Nie ma prostych odpowiedzi - dodał. Ale równocześnie zapewnił, że "znaczna część naszego klubu będzie głosowała za przyjęciem projektu".
Warto dodać, że Brudzińskiego nie ma wśród posłów, którzy podpisali się pod przygotowanym przez byłego wiceministra zdrowia projekcie.
Według pomysłu Piechy zakazane byłoby tworzenie zarodka ludzkiego poza ustrojem kobiety. W projekcie proponuje się też "program ratunkowy" dla zarodków które zostały zamrożone - miałyby z nich rozwinąć się dzieci. Poseł Piecha chce też powołania Polskiej Rady Bioetycznej i Urzędu Prezesa ds. Biomedycyny.