Rodzina Jacksona chce wiedzieć jaką rolę w życiu piosenkarza odgrywała firma AEG, promotor i organizator londyńskiego koncertu króla muzyki pop. Chcą też dowiedzieć się więcej o doradcach i pełnomocnicy Jacksona. Jeden z członków rodziny anonimowo wypowiadając się dla agencji AP powiedział, że krewni gwiazdora podejrzewają, że doradcy i pełnomocnicy zostali umieszczeni w otoczeniu gwiazdy przez promotora.
Jackson nigdy nie poinformował swojej rodziny komu zlecił prowadzenie swoich spraw. Otoczenie piosenkarza twierdzi też, że prawdopodobnie przygotował on testament, ale może pochodzić sprzed kilku lat. Zdaniem AP rodzina jest nieufna wobec tych zapewnień i "zdeterminowana do wyjaśnienia sprawy". - Decyzje zapadają bez udziału rodziny, to jest problem - mówi jeden z członków rodziny.
Lekarz na etacie nie jest opłacalny Randy Phillips, szef AEG, powiedział wcześniej, że to Jackson nalegał, żeby dr Conrad Murray, kardiolog z problemami finansowymi, został wciągnięty na listę płac trasy koncertowej. Dr. Murray był obecny w domu Jackosna, kiedy gwiazdor stracił przytomność.
- Jako firma wolelibyśmy nie mieć lekarza na pełnym etacie w ekipie, bo to kosztowałoby taniej bez hoteli i kosztów podróży, ale Michael nalegał, żeby został zatrudniony - powiedział Phillips.
Jackson stracił przytomność w czwartek w wynajętej posiadłości w Los Angeles. Murray był przy tym obecny. Policja zajęła
samochód Murraya, w celu znalezienia dowodów, ale twierdzi, że lekarz współpracuje i nie rozważa się postawienia mu zarzutów.
Biuro koronera w piątek wieczorem wydało rodzinie ciało. Krewni piosenkarza wciąż próbują ustalić jaki rodzaj pogrzebu wyprawić Jacksonowi i kiedy. Pomysły są dwa: prywatna ceremonia i ogromna uroczystość otwarta dla widowni - ujawnia jeden z członków rodziny.
Wypłata polisy zależy od przyczyny śmierci Biuro koronera hrabstwa Los Angeles, które przeprowadza autopsję, oświadczyło w piątek, że nie ma żadnych znaków morderstwa lub stresu. Ustalenie przyczyny śmierci wymaga dalszych testów, które potrwają od sześciu do ośmiu tygodni.
Poznanie przyczyny śmierci gwiazdora jest ważne z powodu ubezpieczenia na
wypadek odwołania koncertu, którym objęta jest firma AEG. Phillips powiedział, że przed zawarciem umowy polisy Jackson przeszedł serię medycznych testów, na co nalegał ubezpieczycie.
- Mamy dobre zabezpieczenie, ale wiele zależy od wyniku badań toksykologicznych - dodał Phillips.