Eksperci amerykańskiego departamentu zdrowia oceniają, że - wbrew oficjalnym danym - w samych Stanach Zjednoczonych zachorowań na nową grypę A/H1N1 w ciągu ostatnich trzech miesięcy było ponad milion. Centrum Przeciwdziałania i Kontroli Epidemiologicznej (CDC) potwierdza jednak oficjalne dane o śmiertelności: w USA zmarło na tzw. świńską grypę 127 osób.
Fot. JOHANNES EISELE REUTERS
Pasażer z Meksyku na lotnisku we Frankfurcie
- Uważamy, że było ponad milion przypadków zachorowań na nowego wirusa grypy H1N1 w tym roku w Stanach Zjednoczonych - poinformowała Anne Schuchat z Centers for Disease Control and Prevention, zaznaczając że potwierdza oficjalną statystykę ofiar śmiertelnych w liczbie 127 osób.
- Odnotowane przypadki to tylko wierzchołek góry lodowej - podkreśliła Schuchat.
CDC podkreśla jednak, że nie opiera swoich liczb na badaniach laboratoryjnych, a matematycznych - na podstawie komputerowych modeli istnienia wirusa w społeczeństwie. Jeśli liczby miałyby być prawdziwe, jest to informacja kluczowa dla oceny wirusa, bowiem oznacza wielokrotnie niższą jego śmiertelność, niż oceniano do tej pory - podkreśla w swojej relacji BBC. Dr Schuchat podkreśla, że wirus może wciąż okazać się od zwykłych sezonowych zachorowań na grypę i może powrócić jesienią w nowej, groźniejszej mutacji.
Według CDC w Stanach Zjednoczonych odnotowano 27,717 potwierdzonych przypadków zachorowań, z czego 3000 osób trafiło do szpitali, a 127 zmarło.
Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w ponad stu krajach na grypę zachorowało 67072 osoby, z których 307 zmarło.