- W Los Angeles zmarł nagle Michael Jackson. Lekarze podejrzewają atak serca. Zasłynął on nie tylko jako piosenkarz i krzewiciel popkultury, ale ekscentryk i skandalista. Podejrzewany o molestowanie dzieci miał kilka procesów, które jednak wygrał. U schyłku swego życia czekał go jeszcze jeden proces z arabskim szejkiem, od którego wziął ponad siedem milionów dolarów na nagranie dwóch kolejnych płyt. Jak mówi prof. Piotr Jaroszyński Jackson to modelowa postać masowej kultury pozbawionej wyższej wartości- mówił spiker.
Jaroszyński, kierownik Katedry Filozofii Kultury KUL oraz wykładowca należącej do o. Tadeusza Rydzyka Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej, uzupełnił:
- Za pośrednictwem tej muzyki masowej, bo to nie tyle popularna co masowa muzyka, niestety przekazuje się treści, które są często demoralizujące wręcz. Bo wiadomo, że ta muzyka masowa, ona od lat 50-tych jest zwłaszcza gdy chodzi o kraje zachodnie, w tym Amerykę, ona stała się pewnym przekaźnikiem treści demoralizujących, treści lewicowych, i to w sposób zdecydowanych. Ponieważ ta muzyka ma duży wpływ przede wszystkim na młodzież, która nie ma orientacji i nie rozumie skutków pewnych poczynań, ona w ten sposób jest jakby zarażana. I później to wpływa na ich postawę życiową. On umarł, ale biznes dalej będzie się kręcił. - podsumował Jaroszyński.