Ostatnio w wywiadzie dla jednego z kolorowych magazynów Kwaśniewska żaliła się, że odebrano jej paszport dyplomatyczny - przywilej, jaki jej już nie przysługuje. Była zażenowana faktem, że traktowano ją jak zwykłego obywatela.
- Z mężem mogłam przechodzić przez salonik VIP, natomiast kiedy podróżowałam sama, byłam kontrolowana. W obecności ludzi ściągałam buty, żakiet, przeszukiwano mi torebkę. Widziałam, jakie to było dla wszystkich żenujące. Z mężem byłam byłą prezydentową, a bez - panią Kwaśniewską - powiedziała w wywiadzie dla "Gali".
Teraz czytamy, że Radosław Sikorski przywrócił b. prezydentowej paszport dyplomatyczny. "Dwie poprzednie Pierwsze Damy nie mają podobnych potrzeb" - podkreśla "Przekrój".