Doradca prezydenta Rosji: W lipcu możliwa nowa wojna z Gruzją

awe, IAR
24.06.2009 , aktualizacja: 24.06.2009 21:59
A A A Drukuj
Według byłego doradcy prezydenta Rosji, w lipcu możliwa jest kolejna rosyjska agresja na Gruzję. Gruzińskie media cytują wypowiedzi Andreja Iłłarionowa, który przewiduje, że do działań zbrojnych może dojść już za dwa tygodnie.
Wojna w Gruzji
Fot. Sergei Grits AP
Wojna w Gruzji
Według szefa instytutu analiz ekonomicznych, sprzyjającym momentem będzie zakończenie 6 lipca manewrów armii rosyjskiej na Kaukazie oraz zaplanowana na ten dzień wizyta amerykańskiego prezydenta Baracka Obamy.

Doradca Kremla za prezydentury Władimira Putina przypomina, że w ubiegłym roku działania wojenne zaczęły się kilka dni po zakończeniu manewrów wojskowych "Kaukaz - 2008". -Ten scenariusz może się powtórzyć - prognozuje Iłłarionow. Rok temu w dniu rozpoczęcia wojny również doszło do spotkania na szczycie. W Pekinie rozmawiali ze sobą Putin i George Bush. Według Iłłarionowa, Rosja zademonstruje w ten sposób niezależność od polityki Białego Domu. Analityk twierdzi, że celem Kremla jest doprowadzenie do rozpadu Gruzji na quasi - państewka.

Andrej Iłłarionow jest przekonany, że ubiegłoroczna wojna była przygotowywana od 2001 roku, kiedy Moskwa zaczęła wprowadzać "swoich ludzi" do separatystycznych władz Abchazji i Osetii Południowej. Były doradca Władimira Putina uważa, że aby wieloletnie przygotowania nie poszły na marne, konieczne są dalsze działania wojenne i do takich może dojść już w lipcu.

Podziel się