Za oglądanie wielorybów dostaniesz więcej, niż za zabijanie

Międzynarodowy Fundusz na rzecz Ochrony Zwierząt (IFAW) poinformował w swoim raporcie, że po raz pierwszy w historii biznes turystycznego oglądania wielorybów przynosi większy zysk, niż biznes polowania na te zwierzęta. Autorzy raportu sugerują, aby wielorybnicy "przestawili się" na organizowanie wycieczek morskich, podczas których można oglądać przepływające ssaki.
- Podczas gdy rządy siedzą i debatują co zrobić ws wielorybników, my pokazujemy rozwiązanie - mówi Patrick Ramage, dyrektor Funduszu w rozmowie z BBC. - Obserwowanie wielorybów jest bez wątpienia bardziej sprzyjające środowisku i zyskowne niż polowanie, a same wieloryby są warte o wiele więcej żywe, niż martwe - dodał w rozmowie z brytyjską telewizją.

Raport przychodzi w sukurs innemu dokumentowi, sporządzonemu przez World Wildlife Fund (Międzynarodowy Fundusz na rzecz Dzikiej Przyrody), w którym stwierdzono, że w przypadku Japonii i Norwegii wielorybnicy przynoszą straty budżetom krajowym.

Biznes wart 2 miliardy rocznie

W opublikowanym wczoraj raporcie podliczono, że w 2008 roku aż 13 milionów ludzi w 119 krajach udało się na morza i oceany, aby oglądać walenie. Ich zainteresowanie przyniosło organizatorom 2,1 miliarda dolarów. IFAW, wsparte przez australijską organizację Economists at Large, policzyło że biznes ten urósł w ostatnich 10 latach o 100 procent. Największy wzrost widoczny jest w Azji.

Jako organizacja walcząca z wielorybnictwem, IFAW wielokrotnie działał na rzecz zmuszenia m.in. Islandii do zaprzestania połowów - praktyki, która według Funduszu niszczy przemysł turystycznego oglądania waleni.