Kwaśniewska: Moje kandydowanie na prezydenta to science-fiction

awe
22.06.2009 , aktualizacja: 22.06.2009 21:20
A A A Drukuj
- Moja kandydatura w wyborach prezydenckich to science-fiction - powiedziała Jolanta Kwaśniewska. Była Pierwsza Dama w "Kropce nad i" zaprzeczyła, że mogłaby wystartować w nadchodzących wyborach prezydenckich. Przyznała jednak, że "jest jeszcze młoda". Zasugerowała w ten sposób, że w przyszłości może w tej sprawie zmienić zdanie
Jolanta Kwaśniewska
Fot. Maciej Zienkiewicz / AG
Jolanta Kwaśniewska
- Moja kandydatura pojawiała się także w rankingach w 2005 r. Nic z tego nie wyszło - przypomniała Kwaśniewska. - Od tego czasu zdecydowanie nie zmieniłam poglądu (odnośnie startu w wyborach -red.). Żałuje tylko, że powiedziałam to za późno - mówiła. Była prezydentowa stwierdziła jednak, że jej wysoka pozycja w kolejnych sondażach świadczy, że "10 lat prezydentury jej męża się podobało". Dopytywana, czy rzeczywiście nie planuje spróbować swoich szans przyznała, że "czuje się za młodo". - Może kiedyś - dodała.

Dzisiejsza "Rzeczpospolita" opublikowała sondaż , według którego najpoważniejszym kontrkandydatem Donalda Tuska w nadchodzących wyborach mogłaby być właśnie Jolanta Kwaśniewska. W takim pojedynku na Tuska oddałoby głos 53 proc. badanych, na Kwaśniewską - 47 proc.

"Nie ja byłam wtedy prezydentem"

Była Pierwsza Dama wielokrotnie w trakcie rozmowy podkreślała swoją "lewicową wrażliwość" w sprawach społecznych. Oświadczyła, że jest zdecydowaną zwolenniczką legalizacji związków partnerskich i dostępności zabiegu in vitro. Pytana, dlaczego nie mówiła o tym w czasie kadencji swojego męża odpowiedziała: "Nie ja byłam wtedy prezydentem".

Kwaśniewska tłumaczyła, że Kongres Kobiet Polskich, który odbył się w ostatni weekend w Warszawie nie był początkiem jej kampanii prezydenckiej. - Może kiedyś wrócimy do tej rozmowy. Na pewno nie w najbliższym czasie - przekonywała dopytywana o ewentualne plany polityczne.

Kaczyńscy - "świetny człowiek" i "świetna baba"

- Lech Kaczyński jest świetnym człowiekiem, był moim profesorem, ale bliżej mi było do postawy jaką zajmował mój mąż - mówiła pytana o zdanie na temat urzędującego prezydenta. O prezydentowej Marii Kaczyńska powiedziała natomiast, że "jest świetną babą".

Podziel się