Iran: Policja użyła gazu przeciwko protestującym

Policja brutalnie rozpędziła 1 tys. protestujących Irańczyków. Użyto gazu łzawiącego, funkcjonariusze ostrzegawczo strzelali w powietrze, nad głowami opozycjonistów przelatywały eskadry helikopterów wojskowych. Według świadków aresztowano kilkanaście osób.
Irańczycy zebrali się mimo wprowadzonego przez rząd całkowitego zakazu demonstrowania. Według naocznych świadków, oddziały policji były zdeterminowane do szybkiego stłumienia opozycjonistów.

Na spotkanie z cywilami wysłano od 300 do 400 policjantów i członków milicji Basij. Nad głowami protestujących przelatywały wojskowe helikoptery. Jedna z kobiet obecnych na proteście relacjonowała przez telefon, że obecność policjantów zastraszyła wielu opozycjonistów. - Jest ich tutaj bardzo, bardzo dużo - opowiadała.

Według najnowszych informacji, funkcjonariusze skutecznie zakończyli manifestację. Policjanci mieli oddać 7 salw z gazem łzawiącym do grupy ok. 200 ludzi, która zaczęła skandować "Allah Akbar" (Bóg jest wielki). Ostrzegawczo strzelali też w powietrze ostrą amunicją.

Zdaniem jednego ze świadków zdarzenia, funkcjonariusze aresztowali kilkanaście osób. Co najmniej 10 zostało zabranych do policyjnego pick-upa i zawiezionych w niewiadomym kierunku.

Z relacji świadków wynika, że przed protestem, bojówki nie pozwalały ludziom swobodnie chodzić po ulicach. W metrze na stacji Haft-e-Tir policjanci zabraniali ludziom stać w miejscu oraz rozdzielali rozmawiających ze sobą ludzi.

Protestujący zbierali się na placu Haft-e-Tir, na którym mieści się wiele sklepów. Jest to popularne miejsce zakupów młodzieży i jeden z największych placów w mieście.

Ludzie protestują, wojsko pręży muskuły

Podczas gdy na ulicach Teheranu policja brutalnie tłumi obywateli, wojsko prowadzi zmasowane manewry lotnicze nad Zatoką Perska. Według ekspertów, te ćwiczenia mają być pokazem siły przeprowadzonym jako odpowiedź na protesty obywateli.

Ćwiczenia potrwają trzy dni. W ich trakcie wykorzystane zostaną rosyjskich myśliwce Suchoj i irańskie Saegheh (które zdaniem Irańczyków są silniejsze od amerykańskiego F-18). Samoloty będą latały nad Zatoką Perską i Omańską. Prze tą drugą transportuje się 40 proc. światowej ropy.

Podpisz petycję stowarzyszenia "Solidarni z Iranem"