Neda została zabita w sobotę, podczas ulicznej demonstracji w Teheranie. Jej tożsamość nie została jeszcze w 100 proc. potwierdzona.
Na jednej ze stron internetowych, na której relacjonowana jest sytuacja w Iranie, można przeczytać, że
policja zwróciła już ciało Nedy rodzinie z poleceniem urządzenia bardzo cichego, skromnego i dysretnego pogrzebu.
Rozgłos wokół jej osoby nie jest na rękę władzom Iranu. Neda już stała się symbolem walki opozycji z prezydentem Mahmudem Ahmadineżadem. Jeden z użytkowników Twittera napisałem nawet, że to nowa irańska Joanna d'Arc.
W ciągu ponad doby Neda stała się jedną z osób najbardziej poszukiwanych w internecie. Na Twitterze jej imię jest już w popularnych tematach rozmów, obok hasła #IranElection. Jej profile pojawiają się na Facebooku, a w sieci strony o niej.
Prawdopodobnie nazywa się Neda Agha Soltan i miała 27 lat. Jej wiek nie jest jednak do końca potwierdzony. Pierwotnie podawano, że miała 16 lat. Na demonstracji stała z ojcem. Zabiła ją prawdopodobnie kula wystrzelona przez basidża.
W internecie pojawiły się także dwa listy irańskiej kobiety, która twierdzi, że jest siostrą Nedy. W piątek napisała, że w sobotę wybiera się na demonstrację, w czasie której może zginąć. Opisała swoje przygotowania i instrukcje, jakie zostawia na
wypadek śmierci. W niedzielę napisała, że na demonstracji zginęła jej siostra.