Kanclerz Niemiec Angela Merkel zaapelowała do władz Iranu o zaprzestanie przemocy wobec opozycyjnych demonstrantów oraz ponowne przeliczenie głosów, oddanych w wyborach prezydenckich. - Niemcy stoją po stronie Irańczyków, którzy chcą korzystać z prawa do wolności wypowiedzi i zgromadzeń - oświadczyła Merkel w wydanym komunikacie.
Fot. AP
Demonstranci pochylają się nad jedną z ofiar sobotnich zamieszek w Teheranie
- Zdecydowanie domagam się od irańskich przywódców, by pozwolono na pokojowe manifestacje, nie stosowano przemocy wobec demonstrantów, uwolniono aresztowanych opozycjonistów, umożliwiono nieskrępowaną pracę mediom oraz ponownie przeliczono głosy, oddane w wyborach prezydenckich - dodała kanclerz Niemiec.
- To dotyczy również Iranu: podstawowe prawa człowieka i obywatela muszą być w pełni uszanowane! - oświadczyła.
W sobotę w Teheranie doszło do starć protestujących zwolenników irańskiej opozycji z policji. Według mediów irańskich zginęło co najmniej 10 osób, a około 100 zostało rannych.
Opozycyjny kandydat na prezydenta Mir-Hosejn Musawi zarzuca władzom manipulacje podczas wyborów z 12 czerwca, które - według oficjalnych wyników - wygrał obecny prezydent radykał Mahmud Ahmadineżad. Domaga się ich anulowania.