Awantura pod Jasną Górą: O. Piotr do sądu. Rydzyk: To prowokacja!

21.06.2009 12:32
O. Piotr Andrukiewicz rzuca się z pięściami na Rafała Maszkowskiego

O. Piotr Andrukiewicz rzuca się z pięściami na Rafała Maszkowskiego (Piotr Deska/AG)

Informatyk Rafał Maszkowski będzie ścigał o. Piotra Andrukiewcza za "naruszenie nietykalności cielesnej" z prywatnego oskarżenia. Policja prowadzi dochodzenie w sprawie zniszczenia przez redemptorystę "mienia znacznej wartości". To efekty awantury wywołanej wczoraj przez toruńskiego zakonnika pod murami jasnogórskiego klasztoru.
O. Andrukiewicz był głównym organizatorem Ogólnopolskiej Pielgrzymki Młodzieży Radia Maryja. Na uroczystości - oprócz ok. trzech tysięcy pątników - przybył też Rafał Maszkowski, informatyk spod Warszawy, bardziej znany jako ekspert od Radia Maryja i innych dzieł medialnych o. Tadeusza Rydzyka. Prowadzi on krytyczną dla rozgłośni stronę internetową radiomaryja.pl.eu.org, pisze skargi na redemptorystów do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, inicjuje społeczne akcje. Monitoruje i nagrywa program RM przez 24 godziny na dobę.

Wczoraj Maszkowski rozdawał młodym pielgrzymom list zacytowany "Dlaczego Radio Maryja jest atakowane?" - Najważniejszym powodem jest to, że Radio Maryja kłamie - stwierdził w odezwie wydrukowanej w kilku tysiącach egzemplarzy przy pomocy antyrasistowskiego stowarzyszenia Nigdy Więcej.

Akcja informatyka zainteresowała brytyjską ekipę filmową kręcącą dokument o toruńskim radiu. Podłączyli Maszkowskiemu do koszuli mały mikrofon i rejestrowali kamerą reakcje ludzi na wręczony list. Większość osób czytała i nie reagowała agresywnie. Wyjątkiem był o. Andrukiewicz z obstawą. Rzucił się na Maszkowskiego z pięściami, rozpiął mu koszulę, wyrwał i popsuł mikrofon. Obstawa zakonnika goniła w tym czasie fotoreporterów dokumentujących zajście.

Maszkowski zawiadomił policję. - Byłem przesłuchiwany dwie godziny jako świadek. Zostałem też poinformowany, że mogę skierować sprawę o naruszenie nietykalności cielesnej do sądu z prywatnego aktu oskarżenia. Zamierzam to zrobić.

Policja sprawdza tymczasem, czy nie doszło do przestępstwa "zniszczenia mienia o znacznej wartości". Roztrzaskany mikrofon był warty kilka tysięcy złotych. W poniedziałek zapadnie decyzja, czy przesłuchać o. Andrukiewicza.

Swojego podopiecznego już podczas mszy bronił o. Tadeusz Rydzyk. Stwierdził, że dziennikarze wraz z Maszkowskim przeprowadzili wobec o. Piotra prowokację i popsikali go gazem pieprzowym. Maszkowski: - Nie miałem żadnego gazu i nie widziałem, żeby ktoś go używał. To jakieś wierutne bzdury.

Zobacz także
Skomentuj:
Awantura pod Jasną Górą: O. Piotr do sądu. Rydzyk: To prowokacja!
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje