Blondynka wpada do pokoju i krzyczy - na ziemię, szybko! I smaga pejczem swoich kolegów. Z pokojów wybiegają pary. Mężczyźni są, albo w niekompletnych mundurach, albo w szortach i koszulkach z napisem Policja. Świetnie się bawią, robią zdjęcia - opisuje "Experss Ilustrowany", który dotarł do filmu nakręconego przez samych bawiących się policjantów.
Słuchacze ośrodka w Sieradzu nazywają go "Figlorajem" - donosi gazeta.
Zobacz: Libacje i sex pod oknami bloku - Nie takie imprezy się tam odbywają - chwalą się rozmówcy "Expressu" - Na jednym z kursów dwie policjantki urządziły sobie "różowy pokoik", w którym przyjmowały chłopaków. Kontrole słuchaczy kończą się podczas apelu wieczornego. Nocą rzadko kiedy ktoś sprawdza, co robimy - opowiadają informatorzy "Expressowi Ilustrowanemu".
Reporterzy gazety spotkali się z kierownikiem ośrodka. Rozmowie przysłuchiwała się rzeczniczka łódzkiej policji Magdalena Zielińska - opisuje
"Express Ilustrowany" - Policjantki są zakwaterowane oddzielnie, na wyższym piętrze. Zdarza się jednak, że mają pokoje obok pomieszczeń kolegów. W nocy porządku pilnują jednak kontrolni - mówi gazecie kierownik ośrodka.
Gdy reporterzy pokazują fragmenty filmu nakręconego przez słuchaczy, ich rozmówcy zmieniają zdanie. Zielińska wzywa naczelnika wydziału kontroli komendy wojewódzkiej. O sprawie (w jej ocenie zachowanie słuchaczy jest niemoralne i nieetyczne), powiadamia też swojego szefa insp. Marka Działoszyńskiego, komendanta wojewódzkiego policji w Łodzi - relacjonuje gazeta.
- Dziennikarz pokazał nam ten film tylko raz - mówi Radiu TOK FM rzeczniczka łódzkiej policji. - Nie chciał pokazać drugi raz i nie chciał nam go przekazać. Ale szef ośrodka nie wykluczył, że film mógł być zrobiony w jego placówce.
Zobacz też: Zboczeniec na rowerze grasował pod szkołą Serwis policyjni.pl poleca: Przebił opony w 24 samochodach. Nie wie dlaczego