Blondyna z pejczem w ośrodku szkolenia policji [WIDEO]

met
19.06.2009 , aktualizacja: 19.06.2009 17:27
A A A Drukuj
Atrakcyjna blondyna w obcisłym czarnym kombinezonie, z różową obrożą na szyi, w policyjnej czapce, i z pejczem w ręku wpada do pokoi i pyta - czy ktoś mnie tu zamawiał? To nie film pornograficzny. W ten sposób policjanci się bawią w ośrodku szkolenia policji w Sieradzu. Dotarł do niego "Express Ilustrowany"
Okładka
Express Ilustrowany
Okładka "Expressu Ilustrowanego" z kadrem z filmu


Blondynka wpada do pokoju i krzyczy - na ziemię, szybko! I smaga pejczem swoich kolegów. Z pokojów wybiegają pary. Mężczyźni są, albo w niekompletnych mundurach, albo w szortach i koszulkach z napisem Policja. Świetnie się bawią, robią zdjęcia - opisuje "Experss Ilustrowany", który dotarł do filmu nakręconego przez samych bawiących się policjantów.

Słuchacze ośrodka w Sieradzu nazywają go "Figlorajem" - donosi gazeta.

Zobacz: Libacje i sex pod oknami bloku

- Nie takie imprezy się tam odbywają - chwalą się rozmówcy "Expressu" - Na jednym z kursów dwie policjantki urządziły sobie "różowy pokoik", w którym przyjmowały chłopaków. Kontrole słuchaczy kończą się podczas apelu wieczornego. Nocą rzadko kiedy ktoś sprawdza, co robimy - opowiadają informatorzy "Expressowi Ilustrowanemu".

Reporterzy gazety spotkali się z kierownikiem ośrodka. Rozmowie przysłuchiwała się rzeczniczka łódzkiej policji Magdalena Zielińska - opisuje "Express Ilustrowany"

- Policjantki są zakwaterowane oddzielnie, na wyższym piętrze. Zdarza się jednak, że mają pokoje obok pomieszczeń kolegów. W nocy porządku pilnują jednak kontrolni - mówi gazecie kierownik ośrodka.

Gdy reporterzy pokazują fragmenty filmu nakręconego przez słuchaczy, ich rozmówcy zmieniają zdanie. Zielińska wzywa naczelnika wydziału kontroli komendy wojewódzkiej. O sprawie (w jej ocenie zachowanie słuchaczy jest niemoralne i nieetyczne), powiadamia też swojego szefa insp. Marka Działoszyńskiego, komendanta wojewódzkiego policji w Łodzi - relacjonuje gazeta.

- Dziennikarz pokazał nam ten film tylko raz - mówi Radiu TOK FM rzeczniczka łódzkiej policji. - Nie chciał pokazać drugi raz i nie chciał nam go przekazać. Ale szef ośrodka nie wykluczył, że film mógł być zrobiony w jego placówce.

Zobacz też: Zboczeniec na rowerze grasował pod szkołą

Serwis policyjni.pl poleca: Przebił opony w 24 samochodach. Nie wie dlaczego



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1