Sprawa Beaty Sawickiej nie wróci do prokuratury

tan, PAP
18.06.2009 , aktualizacja: 18.06.2009 15:31
A A A Drukuj
Sprawa oskarżonej o korupcję b. posłanki PO Beaty Sawickiej nie wróci do prokuratury. Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylił decyzję sądu I instancji, który postanowił zwrócić sprawę do fazy śledztwa - poinformowała rzeczniczka SA sędzia Barbara Trębska.
Beata Sawicka płacze w czasie konferencji prasowej
fot. Wojciech Olkuśnik/AG
Beata Sawicka płacze w czasie konferencji prasowej
SA uwzględnił zażalenie poznańskiej prokuratury na decyzję Sądu Okręgowego w Warszawie, który w marcu br. zwrócił jej do uzupełnienia sprawę Sawickiej i drugiego oskarżonego, b. burmistrza Helu Mirosława W. SO nakazał prokuraturze powołanie biegłego z dziedziny fonoskopii, by zbadał czy dokonane przez CBA nagrania audio i wideo w sprawie Sawickiej nie zostały zmanipulowane. Biegły miał też odtworzyć niezrozumiałe fragmenty nagrań rozmów między Sawicką a W. oraz ich obojga z agentem CBA udającym biznesmena.

- Odpowiednia organizacja rozprawy przez sąd okręgowy spowoduje przeprowadzenie tych dowodów bez uszczerbku dla toku postępowania - powiedziala Trębska. Oznacza to, że sprawa wróci do SO, który będzie ją prowadził.

W październiku 2007 r. CBA zatrzymało Sawicką, gdy przyjmowała - jak uznano w akcie oskarżenia - łapówkę za "ustawienie" przetargu na zakup 2-hektarowej działki na Helu. Szczegóły nagłośnił szef CBA Mariusz Kamiński tuż przed wyborami w 2007 r. Z przedstawionych przezeń nagrań podsłuchów posłanki wynikało, że liczyła ona też na robienie interesów w związku ze spodziewaną po wyborach prywatyzacją w służbie zdrowia. Sawicka jest oskarżona o podżeganie i nakłanianie do korupcji oraz płatnej protekcji, przyjęcie 100 tys. zł korzyści majątkowej i powoływanie się na wpływy w organach władzy. Grozi jej do 10 lat więzienia. Razem z nią oskarżono Mirosława W.

Podziel się