Zakaz palenia. W przyszłym roku

Agnieszka Rogal Radio TOK FM
18.06.2009 , aktualizacja: 18.06.2009 15:37
A A A Drukuj
Miał być bat na palaczy, a wyszło jak zawsze. Posłowie nie zdążyli znowelizować ustawy "antynikotynowej". Obiecują, że zakaz palenia w miejscach publicznych zacznie obowiązywać w przyszłym roku.
Nikotynowa terapia zastępcza może być pomocna, jeśli sami nie potrafimy rzucić palenia.
Fot. East News / AFP
Nikotynowa terapia zastępcza może być pomocna, jeśli sami nie potrafimy rzucić palenia.
Dlaczego posłowie nie zdążyli z nowymi przepisami? - Zależy nam, żeby ta ustawa była ustawą dobrą, a nie tylko papierową - tłumaczy w rozmowie z reporterką Radia TOK FM przewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia Andrzej Sopliński. A na to jeśli dobrze rozumieć słowa posła nie mieli dostatecznie dużo czasu. Projekt ma zostać dopięty na ostatni guzik jeszcze przed wakacjami.

Na razie wiadomo, że całkowitym zakazem palenia zostaną objęte zamknięte obiekty sportowe, szkoły, szpitale czy lokale użyteczności publicznej - takie jak dworce i lotniska. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom zakaz palenia nie będzie obowiązywał na stadionach.

Zgłoszono też propozycję, żeby zakaz palenia obowiązywał w parkach narodowych. Ale jak podkreśla poseł Sopliński "nie wszystko da się umieścić w jednej ustawie".

Samorządy szybsze niż sejm

Choć ustawy nie ma w Polsce są miejsca gdzie palić nie można. Samorządy ochoczo przystąpiły do walki z palaczami. Zdecydowane "nie" palaczom powiedziały, między innymi, władze Łodzi, Warszawy, Białegostoku i Krakowa. Obowiązują tam zakazy palenia na przystankach, placach zabaw, parkach. W Olsztynie nie można palić na cmentarzach.

Gdańsk zaatakował palczy-plażowiczów. Na wszystkich miejskich plażach i kąpieliskach obowiązuje od czerwca całkowity zakaz palenia.

Jedna z poznańskich spółdzielni wpadła nawet na pomysł, żeby zakazać palenia papierosów... na balkonach. Pomysł nie wypalił.

W Polsce co roku z powodu biernego palenia umiera dziewięć tysięcy ludzi - mówi onkolog prof. Jacek Jassem. - To więcej niż łączna liczba ofiar wypadków drogowych, samobójstw i zabójstw.

Podziel się