- Mario Mauro jest absolutnie zdeterminowany jeśli chodzi o wybór na szefa PE. Ale nasz kandydat ma większe szanse - oceniał Jacek Saryusz-Wolski w TOK FM. Według eurodeputowanego PO o sukcesie Buzka zdecyduje to, jaką ofertę dostaną Włosi za rezygnacje z walki o fotel przewodniczącego europarlamentu.
Wybór Mauro stał się we Włoszech sprawą narodową. - Dlatego politykom trudno byłoby się z tego wycofać. Chyba że będzie jakaś kompensacja - mówił szef delegacji polskich chadeków w PE. Jak podkreślił Saryusz-Wolski Włosi nie mówią jakie stanowisko mogłoby ich zadowolić. - Według mnie mogłyby być to obietnice dotyczące rozdania polizbońskiego. Na przykład stanowisko wysokiego przedstawiciela UE do spraw polityki zagranicznej.
O pojedynku Buzek - Mauro wczesnym popołudniem w Brukseli rozmawiać będą Donald Tusk i Sylvio Berlusconi.
Za Buzkiem północ i centrum Europy
Mimo dużej determinacji Włochów Saryusz-Wolski ocenia, że Jerzy Buzek ma większe szanse na stanowisko szefa Parlamentu Europejskiego. - To miedzy innymi efekt pracy promocyjno-politycznej, którą wykonaliśmy rozmawiając z wieloma reprezentacjami narodowymi. Ale szkopuł polega na tym, że frakcja chadeków chciałaby uniknąć konfrontacji, w której jednej kraj wygrywa a drugi przegrywa. Bo to pozostawia blizny - mówił polityk PO.
Według Jacka Saryusza-Wolskiego, który prowadzi negocjacje w sprawie kandydatury Buzka polskiego kandydata popierają posłowie z krajów północnej i środkowo wschodniej Europy. Południe kontynentu wspiera Mauro.