Przeżył zasypany pod ziemią

jagor
16.06.2009 , aktualizacja: 16.06.2009 22:13
A A A Drukuj
Było o krok od tragedii. Przysypany piachem nastolatek spędził pod ziemią blisko pół godziny. Do wypadku doszło koło Polic w Zachodniopomorskiem.
Straż pożarna
Fot. Wojciech Surdziel /AG
Straż pożarna
17-latek poszedł razem z kolegami na wyrobisko piachu pod lasem w miejscowości Przęsocin niedaleko Polic w Zachodniopomorskiem. To miejsce, z którego mieszkańcy podbierają piach potrzebny do budowy. Chłopak wszedł do jednego z otworów pod skarpą.

- Z relacji kolegów wiemy, że właśnie w tym momencie nastąpiło jej osunięcie - mówi portalowi gazeta.pl Dariusz Uchto, komendant straży pożarnej w Policach.

Świadkowie natychmiast rzucili się na pomoc i powiadomili policję. Na miejsce wypadku przyjechały cztery jednostki straży pożarnej i pogotowie.

- O momentu przyjęcia zgłoszenia do odkopania chłopca upłynęło około pół godziny. To trudny teren - wyjaśnił komendant Uchto.

Dzięki natychmiastowej akcji reanimacyjnej, udało się przywrócić 17-latkowi tętno i oddech. Nieprzytomnego przewieziono do szpitala w Policach.

Podziel się