Już wiadomo: kandydatem na polskiego komisarza w UE, którego wybrał premier, jest Janusz Lewandowski. - Premier chce, by Polska objęła tekę gospodarczą, czyli przejęła obowiązki Niemców w KE - poinformował w rozmowie z portalem Gazeta.pl Sławomir Nitras z PO. Jak zareagowała na to obecna komisarz Danuta Huebner? - Z powściągliwością - mówi Nitras.
fot. Damian Kramski / AG
Janusz Lewandowski
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Danuta Huebner
Trzech kandydatów
- Było trzech poważnych kandydatów, ale trudna decyzja została podjęta i się z niej bardzo cieszę - powiedział w Brukseli szef UKIE Mikołaj Dowgielewicz. Jak tłumaczył, Lewandowski - eurodeputowany PO od 2004 roku - to człowiek biegły w sprawach ekonomicznych, który dobrze zna Brukselę i politykę europejską. - Jest szanowany w Brukseli, to kandydat pierwszoligowy, aby objąć ważną tekę w Komisji Europejskiej - powiedział Dowgielewicz. - A premierowi zależy na tym, żeby Polska objęła tekę gospodarczą po Guenterze Verheugenie - dodał w rozmowie z portalem Gazeta.pl Sławomir Nitras z PO.
Lewandowski to wciąż "kandydat" na komisarza, bo musi być formalnie zaaprobowany przez szefa Komisji Europejskiej i zaprzysiężony przez Trybunał Sprawiedliwości UE w Luksemburgu. Dowgielewicz liczy, że te procedury ostatecznie zakończą się w pierwszej połowie lipca i najpóźniej wówczas Lewandowski zasiądzie w KE.
Co z Huebner?
Teraz polską komisarz jest Danuta Huebner. Po tym, jak zdobyła mandat europosła trwały spekulacje, czy pozostanie na stanowisku komisarza, czy zadowoli się mandatem. Jak zareagowała na decyzję premiera? - Z powściągliwością, bez nadmiernych emocji - mówi w rozmowie z portalem Gazeta.pl Sławomir Nitras z PO.
Według nieoficjalnych informacji, teraz Danucie Huebner - poza mandatem europosła - ma przypaść priorytet przy obsadzaniu komisji w europarlamencie. Czytaj więcej>>
Starcia i ranni w Teheranie. Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię: