Twitter "ważnym źródłem informacji z Iranu": relacja na żywo

mm, dżek, awe, mar, PAP, AFP, IAR
16.06.2009 , aktualizacja: 30.07.2009 17:34
A A A Drukuj
Setki tysięcy zwolenników Musawiego na wiecu 15.06.2009 fot. AP Setki tysięcy zwolenników Musawiego na wiecu 15.06.2009
Kilka tysięcy Irańczyków wzięło udział w Teheranie w manifestacji poparcia dla Mahmuda Ahmadineżada. Demonstrowali także zwolennicy przegranego kandydata Mir-Hosejna Musawiego. Funkcjonariusze reżimu organizują masową blokadę informacji. Utrudniają pracę dziennikarzom. Odcinana jest też sieć komórkowa.
Musawi na wiecu. Zdjęcie z 15 czerwca
Fot. STRINGER/IRAN REUTERS
Musawi na wiecu. Zdjęcie z 15 czerwca
Zwolennik Ahmadineżada jest bity przez tłum zwolenników kandydata opozycji. Zdjęcie z 15 czerwca
Fot. Vahid Salemi AP
Zwolennik Ahmadineżada jest bity przez tłum zwolenników kandydata opozycji. Zdjęcie z 15 czerwca
Ranni podczas starć, zdjęcie z 15 czerwca
Fot. Vahid Salemi AP
Ranni podczas starć, zdjęcie z 15 czerwca
Kobieta trzyma portret kandydata opozycji. W tle setki tysięcy demonstrantów
Fot. Ben Curtis AP
Kobieta trzyma portret kandydata opozycji. W tle setki tysięcy demonstrantów
ZOBACZ TAKŻE

Sytuacja w Iranie na bieżąco. Alert24: Wasze relacje | Raport specjalny: najnowsze informacje | You Tube: nagrania wideo | Twitter: wpisy irańskich internautów | Flickr: zdjęcia z Teheranu





23.58 Dziękujemy za wszystkie głosy i informacje w sprawie sytuacji w Iranie. Dziś już kończymy relację.

23.14 Wydawca z agencji Reutera zaznacza w depeszy: "Reporterzy agencji Reutera zostali objęci wydanym przez irańskie władze zakazem, który zabrania reporterom zagranicznych mediów wychodzić z biur w celu relacjonowania, filmowania i fotografowania wydarzeń w Teheranie". I rzeczywiście. Dziś w serwisach agencji prasowych, do których mamy dostęp (Reuters, AP), nie pojawiło się ani jedno zdjęcie z Teheranu.

23.05 Alert24. Czytelnik Adam przesyła nam maila od kolegi z Teheranu - Omida: "Sytuacja wcale nie wygląda dobrze. Nasz "lider" przemówił dziś w telewizji i (...) wezwał do jedności. Jestem tak strasznie wściekły. Mówi o "jedności", a jego siły bezpieczeństwa aresztowały ponad tysiąc studentów i wszystkich ważnych liderów partii (...). W dodatku użył najgorszych możliwych słów opisując ludzi, którzy zostali zabici wczoraj i dzisiaj (3-6 studentów zostało zabitych dzisiaj) (...). Jedyne możliwe rozwiązanie to stawiać opór (...)."

22.59 Obama: "Skala protestów pokazuje, że Irańczycy nie są przekonani o uczciwości wyborów".

22.50 O sytuacji w Iranie mówi Barack Obama: "Różnica poglądów politycznych między Ahmadineżadem a Musawim nie jest tak duża, jak się powszechnie uważa".

21.23 Aresztowano adwokata Abdolfataha Soltaniego, znanego działacza i współzałożyciela Centrum Obrońców Praw Człowieka.

20.52 Europa popiera Mousawiego - zobacz podsumowanie: w kilku europejskich miastach odbyły się wiece poparcia. Tak było m.in. we Frankfurcie, Wiedniu i w Ankarze.

20.37 W szpitalach brakuje krwi - czytamy w Twitterze.

20.33 Użytkownicy Twittera wysyłają też apel: przestawiajcie czas w swoich profilach na teherański. Utrudni to władzom w Iranie wyszukanie Irańczyków relacjonujących sytuację w ich stolicy.

20.23 Słychać strzały - pisze internauta relacjonujący sytuację w Teheranie na Twitterze. Podaje, że strzały padły m.in. w Daar-Abad.

19.53 - Od rana kontaktowałem się przez Facebook ze znajomymi studentami z Iranu, których poznałem na wyjeździe. Niestety kontakt się urwał, ponieważ zostali zbanowani - napisał na Alert24 Michał. - Przeszliśmy na kontakt mailowy. Pięć godzin temu dostałem od nich ostatniego maila, w którym ostrzegali mnie, że dostęp do poczty Gmail też może zostać odcięty. Podkreślali, że władze śledzą wszystkich, którzy biorą udział w protestach, a ich dostęp do internetu zostaje odcięty. I chyba tak się stało, bo nie mam już od nich żadnej informacji. W ostatnim mailu prosili jedynie o modlitwę - dodał pan Michał.

19.52 Kolejne nagranie pokazuje, jak w Teheranie rozpędza się demonstrację:



19.39 Serwis internetowy BBC zmienił swoją szatę graficzną na zieloną. To kolor opozycji w Iranie

19.24 Twitter oficjalnie "pobłogosławiony" przez amerykańskie władze! - To bardzo ważne źródło informacji z Iranu - oświadczył Departament Stanu. Poprosił też, by serwis wstrzymał się ogłoszeniem przerwy technicznej, aby informacje mogły być na bieżąco publikowane

19.13 Jedyne zdjęcie z Teheranu, jakie pojawiło się dziś na agencjach. To kadr z irańskiej państwowej telewizji. Zagraniczni dziennikarze otrzymali bowiem zakaz uczestniczenia w demonstracjach



Wiec zwolenników Ahmadineżada w Teheranie. Fot. Reuters

19.10 Najwyższy przywódca duchowy Iranu Ajatollah Ali Chamenei mówi, że jest zwolennikiem ponownego przeliczenia części głosów . - Powinno się to odbyć w obecności przedstawicieli obu kandydatów, by wszyscy mieli pewność - powiedział w państwowej telewizji.

18.53 Norweski koncern paliwowy StatoilHydro wycofuje z Iranu wszystkich swoich pracowników. - Zależy nam na bezpieczeństwie pracowników naszej firmy - tłumaczy agencji AFP jej rzecznik Kai Nielsen

18.43 Zmieńcie swoje ustawienia na strefę czasową obowiązująca w Teheranie. To pomoże uchronić irańskich użytkowników Twittera przed zidentyfikowaniem - takie rady pojawiają się w serwisie. Więcej w przewodniku "Wojna w sieci dla początkujących"

18.28 Abdolfatah Soltani, działacz założonej przez noblistkę Szirin Ebadi organizacji zajmującej się prawami człowieka został aresztowany - mówi agencji AFP jego kolega. - On został zabrany ze swojego biura, twierdzi działacz Centrum Obrońców Praw Człowieka.

18.27 - Jestem głęboko zaniepokojony wynikiem wyborów w Iranie , ale nie zamierzam ingerować w wewnętrzną politykę tego kraju - mówi prezydent Barack Obama na wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Korei Południowej.

18.05 Budynek rządowej telewizji otoczony jest kordonem policji . Tuż pod nim zebrał się wielotysięczny tłum zwolenników Musawiego. Demonstranci zachowują się spokojnie. Maszerują z przewiązanymi na ramionach zielonymi opaskami i wykrzykują slogany przeciwko Ahmadineżadowi

17.57 Twitter sabotowany? Stali użytkownicy tego serwisu, przestrzegają przed niektórymi informacjami, jakie dotyczą sytuacji w Teheranie. Podkreślają, by z ostrożnie podchodzić do tego, co piszą świeżo zarejestrowani i nieznani autorzy. Zdaniem jednych autorami takich wpisów mogą być zwolennicy reżimu, którzy sieją dezinformację. Są też zwolennicy tezy, że są to głupie żarty nieodpowiedzialnych Twitterowiczów.

17.38 - Znajomi w Teheranie twierdzą, że przed akademikami stoi oddział 2 tys. funkcjonariuszy milicji Basij z rozkazem wkroczenia do środka. Yahoo i Gmail też został w ostatnich minutach zablokowany - twierdzi Alertowiczka Urszula

17.30 - Ahmadineżad wygrał te wybory i jedynie życzeniowe myślenie Zachodu twierdzi, że jest inaczej - pisze George Friedman z waszyngtońskiego think tanku Stratfor. - Nie jest tajemnicą, że on wygrał. Tajemnicą pozostaje, dlaczego inni myśleli, że tak się nie stanie - czytamy.

17.20 Na czas wiecu opozycji w Teheranie odcięto zasięg telefonów komórkowych - podaje AFP

16.57 Zwolennicy Musawiego gromadzą się na kolejnym, masowym wiecu w centrum Teheranu - podaje angielskojęzyczna, rządowa telewizja Press TV. Wiec zaczął się na placu Vanak. Na razie trudno stwierdzić, jak wielu ludzi się na nim pojawiło - mówi reporter tej stacji Homa Lezgi.

16.51 - Gdyby nie pewne problemy techniczne, które przerwały program atomowy Iranu, za pięć lat ten kraj miałby gotowa bombę atomową - powiedział Meir Dagan, szef Mossadu. Zdaniem szefa izraelskiego wywiadu ta bomba spadłaby właśnie na Izrael

16.48 - Rozmiar oszustwa, jakie dokonano w trakcie wyborów jest proporcjonalny do skali brutalności reżimu w Iranie - mówi prezydent Francji Nicolas Sarkozy

16.48 Muhammad Asgari, urzędnik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, który ujawnił prawdziwe wyniki wyborów mógł zostać zabity - takie posty pojawiły się na Twitterze.

16.28 Tysiące ludzi gromadzą się przed siedzibą rządowej telewizji IRIB - twierdzi osoba, która relacjonuje wydarzenia w Teheranie dla brytyjskiego dziennika "The Guardian"

16.25 Kolejne nagrania pokazują brutalność policji, która rozpędza wiec opozycji



16.12 Władze jak mogą utrudniają pracę zagranicznym dziennikarzom. Mają zakaz relacjonowania wieców opozycji. Wydarzenia mogą opisywać jedynie ze swoich biur. Teraz władze unieważniają im akredytacje. Australijski dziennikarz w Teheranie, który rozmawiał z australijskim kanałem ABC TV twierdzi, że jego akredytacja została anulowana, chociaż powinna być ważna jeszcze przez 12 dni

16.00 W kierunku Teheranu zmierzają oddziały wojska. Twierdzą użytkownicy Twittera. Te informacje nie są na razie potwierdzone, jednak pojawia się ich sporo. Można więc sądzić, że są wiarygodne.

15.55 Policja bije młodego uczestnika wiecu w Teheranie. Nagranie umieścił na serwisie Twitter jeden z jego użytkowników



15.41 W centrum Teheranu gromadzą się ogromne tłumy ludzi - twierdzi AFP opierając się na transmisji z państwowej telewizji irańskiej. Telewizja określa to zgromadzenie jako "wiec jedności". Agencja nie precyzuje jednak, czy chodzi o wiec opozycji czy zwolenników Ahmadineżada. Zagraniczni dziennikarze opierają się jedynie na przekazach państwowych mediów. Władze Iranu zakazały im bowiem relacjonowania "nielegalnych zgromadzeń"

15.20 Irański minister spraw zagranicznych wzywa wysokiego ranga czeskiego dyplomatę, który jest przedstawicielem Unii Europejskiej. To protest przeciwko oświadczeniom "obraźliwym i ingerującym w wynik irańskich wyborów"- informuje agencja INSA

14.30 Pan Bartosz poinformował nas: - Irańskie sieci komórkowe zablokowały możliwość wysyłania smsów. Dochodzą jedynie te, które są wysyłane z zagranicy. Także Google Talk został kilka minut temu zablokowany - napisał Alertowicz.

14.29 Alertowicze mają stały kontakt z ludźmi w Teheranie. Pan Bartosz informuje Alert24: Kilka minut temu rozmawiałem na Google Talk ze znajomą na temat sytuacji w Teheranie. Jej rodzeństwo uczestniczyło wczoraj w demonstracji na Azadi Square. Rozpuszczane są plotki, ze policja i bojówki Basij otrzymały rozkazy, aby otworzyć ogień podczas dzisiejszych demonstracji - możliwe, że w ten sposób chcą zastraszyć studentów - informuje Alertowicz. Wiesz więcej? Poinformuj Alert24

14.18Musawi nie odpuszcza. Jak informuje BBC decyzja o ponownym zliczeniu głosów w niektórych komisjach wyborczych nie satysfakcjonuje kandydata opozycji. Chce on unieważnienia wyborów i rozpisania nowych. Czytaj więcej w artykule BBC.

14.03 - Teraz najpopularniejsza jest informacja, że tylko protest na Valli Asr o godz. 5 (czasu lokalnego) jest prawdziwy i że Musawi to potwierdził - pisze czytelniczka serwisu Alert24 - Z drugiej strony BBC podaje, że Musawi odwołał protest. Totalny chaos. Generalnie prosi się o nie wychodzenie na inne protesty tylko na plac Valli Asr. Prosi się o wychodzenie z domów w dużych grupach i o zachowanie pokojowego charakteru protestu. Prosi się o nie podawanie nicków irańskich użytkowników internetu w mediach - informuje Alertowiczka.

13.53 Na Alert24 napisała pani Iga, która śledzi sytuację w Iranie na Twitterze - Pojawiły się ostrzeżenia o tym, że protest na Valli Asr jest pułapką. W okolicznych budynkach są ludzie z Basij uzbrojeni i po cywilu. Musawi przez jakiś czas podawał na swojej stronie, żeby dziś nikt nie protestował, bo tym naraża swoje życie. Potem okazało się, że ktoś hakuje jego stronę i podaje takie informacje.

13.42 Pełnomocnik parlamentu potępił ataki na studentów. Anonimowy student, który rozmawiał z reporterem Reutersa, powiedział, że w ataku na akademik Uniwersytetu Teherańskiego zginęło czterech studentów - trzech mężczyzn i kobieta. Rektor uczelni zaprzecza, żeby studenci zginęli.

13.44 Rewolucja w Iranie i w ludzkiej wrażliwości.

Reakcja na widok rannego człowieka? Wyciągnąć komórkę zrobić zdjęcie:

fot. AP

13.22 Podczas dzisiejszego protestu na placu Vali Asr o godz. 5 (czasu lokalnego) dziewczyny mają w geście protestu zdjąć chusty. Taki wpis pojawił się na Twitterze. Zamieściła to Mullanarrudin.

13.13 Władze Iranu zalecają zagranicznym dziennikarzom relacjonowanie przebiegu demonstracji w Teheranie z... biur. W rzeczywistości oznacza to jednak zlikwidowanie akredytacji dziennikarskich. - Dziennikarze nie mają zezwolenia na to, żeby filmować lub robić zdjęcia w mieście - powiedział agencji Reutera minister kultury.

13.04 Ludwika Włodek-Biernat, dziennikarka "Gazety Wyborczej" jest w Teheranie. - Nikt dziś się nie wybiera na manifestację. Studenci są zastraszeni. W nocy z niedzieli na poniedziałek w akademiku Uniwersytetu Teherańskiego wyciągnięto ich z łóżek, bito pałami. Widziałam zdjęcia robione komórkami - ludzie byli posiniaczeni, zakrwawieni. Trzymani byli w piwnicy, nie wiadomo, czy wszystkich wypuszczono - relacjonuje dziennikarka.



12.26 Musawi apeluje do swoich zwolenników, aby nie przyszli na planowaną na dziś manifestację. Na jednym placu popierający go Irańczycy mieli pojawić się na tym samym placu co popierający Mahmuda Ahmadineżada. - Chodzi o to, żeby ochronić życie" - mówił rzecznik kandydata opozycji.

12.16 Iran zabrania zagranicznym dziennikarzom relacjonowania nielegalnych demonstracji.

12.01Twitter dla Iranu przesuwa przerwę konserwacyjną na jutro. Portal społecznościowy stał się jedną z platform komunikacji Irańczyków z resztą świata. Na miniblogu zamieszczają krótkie notki z tego, co się dzieje w Teheranie, co ludzie umieszczają na blogach itd.

11.31 Rzecznik Irańskiej Rady Strażników, Abbasali Kadchodai oświadczył, że "jest ona gotowa powtórnie przeliczyć te głosy, które są kwestionowane przez niektórych kandydatów, w obecności ich przedstawicieli". - Możliwe, że po przeliczeniu głosów mogą zajść pewne zmiany w wynikach - cytowała Kadchodaia agencja Irna.

11.28- Iran musi odpowiedzieć na poważne pytania - tak Gordon Brown, premier Wielkiej Brytanii komentował piątkowe wybory prezydenckie. Zdaniem premiera, który wypowiedział się po raz pierwszy o wyborach, to jak kraj wybrnie z kryzysu powyborczego może rzutować na jego przyszłe stosunki z innymi państwami.

11.15 Piotr Krawczyk, iranista z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych przyznał w rozmowie z Polskim Radiem, że trudno powiedzieć, czy powtórne liczenie doprowadzi do powtórki wyborów, czy też władze ponownie ogłoszą zwycięstwo Mahmuda Ahmadineżada. Jego zdaniem, pewne jest jedynie to, że władza idzie na małe ustępstwa wobec opozycji. - Władza przestraszyła się masowego charakteru demonstracji zwolenników Musawiego - dodał Krawczyk.

11.04 Wydarzenia w Iranie postawiły prezydenta USA Baracka Obamę przed wielkim dylematem - pisze we wtorek niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung". Gazeta ocenia, że amerykańskiemu przywódcy, który zadeklarował gotowość podjęcia dialogu z Teheranem, brakuje partnera do negocjacji, zaś wyobrażenia o radykalnej zmianie w regionie "rozbijane są przez irańską milicję, która na motocyklach wdziera się pośród demonstrantów oraz za pomocą pałek i broni próbuje wbić im do głów wiarę w niewiarygodne wyniki wyborów". Czytaj więcej

10.50 Protesty przeciw nowo wybranemu prezydentowi rozlewają się na kolejne miasta. W miastach Mashhad, Isfahan i Shiraz pojawiają się demonstranci, którzy krzyczą "Allahu Akbar" (czyli Allah jest wielki), ale szybko są aresztowani przez policję. Jest ich niewielu. Szef policji w Shiraz twierdzi, że ujęto tych ludzi dlatego, że rzucali kamieniami i niszczyli "dobro publiczne". Reporterowi agencji AFP udało się ustalić, że w mieście Mashhad zatrzymano 15 demonstrantów.

10.08 Irańska komisja wyborcza raz jeszcze przeliczy głosy oddane w piątkowych wyborach prezydenckich. Poinformowała o tym Rada Strażników Konstytucji, najwyższy organ ustawodawczy. Jej oświadczenie opublikowała państwowa telewizja Press TV. O anulowanie wyników apelował główny kandydat opozycji Mir Husejn Mousawi, który twierdzi, że wyniki zostały sfałszowane. Nie ma na razie informacji, jak będzie wyglądać powtórne liczenie głosów. Według telewizji BBC, powtórne przeliczenie będzie możliwe tylko w niektórych rejonach Iranu.

10.02 Państwowa telewizja podaje, że wśród aresztowanych dziś byli głównie "agenci", którzy dysponowali materiałami wybuchowymi i bronią palną i to oni stoją za wczorajszymi zamieszkami.

9.45 Najsłynniejszy irański duchowny dysydent ajatollah Hossein Ali Montazeri zwrócił się do narodu irańskiego o spokojny i pokojowy przebieg dzisiejszych manifestacji. Zwrócił się do "szlachetnego i uciemiężonego narodu", aby domagali się realizacji swoich żądań "w sposób cierpliwy i powściągliwy".

9.41 " Czas imperializmu się skończył - powiedział Mahmud Ahmadineżad w czasie swojej wizyty w Rosji. - Międzynarodowy porządek kapitalistyczny ustępuje - oświadczył Ahmadineżad, który udał się do Rosji ze swoją pierwszą wizytą zagraniczną od swojej reelekcji, kontestowanej przez opozycję. - Jest oczywiste, że epoka imperiów skończyła się i nie powróci - dodał.

9.20 Aresztowani są kolejni reformatorzy. Agencja Fars podaje, że zatrzymano 26 osób. Rano informowano o aresztowaniu Mohammada Alego Abtahiego.

8.35 Zwolennicy Mahmuda Ahmadineżada zaplanowali na dziś manifestację na tym samym placu, na którym wczoraj licznie zgromadzili się Irańczycy popierający Musawiego. Ci zapowiedzieli swoją manifestację na godz. 5 czasu lokalnego (godz. 14.30 czasu polskiego). Zwolennicy Ahmadineżada mają pojawić się na placu godzinę wcześniej również na placu Vali-Asr. Czytaj więcej

8.24



8.13 Musawi apeluje do Irańczyków o zachowanie spokoju podczas dzisiejszych manifestacji.

8.08 Prezydent Barack Obama wyraził "głębokie zaniepokojenie" sytuacją w Iranie, gdzie po wyborach prezydenckich dochodzi do gwałtownych zamieszek, podkreślił jednak, że to Irańczycy muszą zadecydować kto będzie ich prezydentem. - Respektujemy suwerenność Iranu - podkreślił Obama po spotkaniu w Gabinecie Owalnym Białego Domu z premierem Włoch Silvio Berlusconim..

7.28 Jeden z głównych irańskich reformatorów Mohammad Ali Abtahi, były wiceprezydent kraju, został aresztowany dziś rano - podała agencja Reutera. Na razie nie wiadomo nic więcej. Abtahi popierał w wyborach kandydata opozycji Musawiego. Czytaj więcej

7.22 Wiceminister spraw zagranicznych Rosji - Siergiej Riabkow - dodał, że zaakceptował wynik wyborów i " wizytę Ahmadineżada na rosyjskiej ziemi" uznają za symboliczną.

7.10 Władze Rosji zapowiadają, że przywitają Ahmadineżada jako "prawowitego prezydenta Iranu". Rosja uznaje wybory w Iranie za wewnętrzną sprawę.

7.08 Wiele osób zostało rannych w czasie "ataku zbirów" na posterunek.

7.04 Informację o liczbie ofiar potwierdza też państwowa telewizja. Nie podaje się jednak, kto zginął.

7.01 Według teherańskiego radia, służby bezpieczeństwa zareagowały, gdy agresywnie zachowująca się grupa "zamierzała zaatakować w poniedziałek posterunek wojskowy a także zniszczyć mienie publiczne na teherańskim placu Azadi". - Niestety w czasie akcji zginęło siedem osób, a wiele zostało rannych - podaje rozgłośnia.

6.58 Co najmniej siedem osób zginęło w poniedziałkowych ulicznych starciach w stolicy Iranu - podała we wtorek państwowa rozgłośnia radiowa.

6.40 Ahmadineżad ma uczestniczyć w rozpoczynającym się w Jekaterynburgu szczycie Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SzOW), w której Iran ma status obserwatora.

Jeszcze w poniedziałek miarodajne koła moskiewskie, cytowane przez agencje sugerowały, że wizyta Ahmadineżada w Rosji zostanie odwołana ze względu na komplikującą się sytuację wewnętrzną w kraju, gdzie w poniedziałek siły bezpieczeństwa użyły siły przeciwko tysiącom demonstrantów. Manifestanci domagają się powtórzenia wyborów prezydenckich, które Ahmadineżad miał wygrać zdecydowaną większością.

Wczoraj w Iranie odbyła się największa od 30 lat manifestacja. Tysiące ludzi wyszły na ulice protestować przeciwko fałszerstwom wyborczym. Doszło do brutalnych starć z policją. Zginęła co najmniej jedna osoba, wiele zostało rannych.

Wczorajsze starcia - minuta po minucie>>

Starcia i ranni w Teheranie. Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię: Kliknij, by obejrzeć galerię







Podziel się