AI domaga się dochodzenia ws. przemocy wobec demonstrantów

awe, PAP
15.06.2009 , aktualizacja: 15.06.2009 22:03
A A A Drukuj
Organizacja obrony praw człowieka Amnesty International (AI) w opublikowanym komunikacie wyraża opinię, że władze Iranu powinny bezzwłocznie rozpocząć dochodzenie w sprawie użycia przemocy przez siły bezpieczeństwa przeciwko demonstrantom.
Jeden z rannych uczestników demonstracji
Fot. Vahid Salemi AP
Jeden z rannych uczestników demonstracji
Protesty trwają od soboty, kiedy ogłoszono zwycięstwo w wyborach prezydenckich dotychczasowego szefa państwa Mahmuda Ahmadineżada. - Ubolewamy nad faktem, że zwiastunem nowej prezydentury są zakrojone na szeroką skalę nadużycia ze strony sił bezpieczeństwa. AI uznaje każdą osobę aresztowaną, wyłącznie za domaganie się przejrzystości wyborów i kwestionowanie ich wyników, za więźnia sumienia, który powinien zostać zwolniony bezwarunkowo w trybie natychmiastowym - zadeklarowała dyrektorka polskiego oddziału AI Draginja Nadażdin.

- Szokujące sceny przemocy, będące dziełem sił bezpieczeństwa wymagają przeprowadzenia natychmiastowego dochodzenia, a osoby winne łamania praw człowieka powinny zostać postawione przed sądem - dodała Nadażdin. Jak podaje AI co najmniej 170 osób zostało aresztowanych w sobotę podczas starć demonstrantów z siłami bezpieczeństwa w pobliżu siedziby irańskiego MSW i w innych miejscach w centrum Teheranu. Aresztowani to m.in. liderzy polityczni, których władze oskarżają o "dyrygowanie" zamieszkami. Część zatrzymanych zwolniono.

- Nalegamy na to, by władze Iranu zagwarantowały, że wszyscy Irańczycy mają prawo do wyrażania swojej opinii i zrzeszania się w sposób pokojowy. Nikt nie powinien być aresztowany za kwestionowanie wyników wyborów, a władze irańskie powinny działać w przejrzysty sposób wobec stawianych przez wielu Irańczyków zarzutów o niejasności związane z wynikami wyborów - oceniła Nadażdin.

Jeden z raportów otrzymanych przez AI wskazuje na to, że około 100 policjantów w hełmach i wyposażonych w tarcze ścigało około 300-400 studentów na terenie uniwersytetu w Teheranie. Według AI odnotowano także przypadki użycia przez ochronę gazu pieprzowego i łzawiącego przy tłumieniu niepokojów, głównie w akademikach w Teheranie i Szirazie.

AI donosi też o pobiciu przez policjantów na motorach zwolenników kandydata na prezydenta Mir-Hosejna Musawiego, protestujących przeciwko wynikom wyborów na teherańskim Placu Wanak.

Protesty rozprzestrzeniły się na inne miasta: Raszt, Meszhed i Ahwaz, gdzie mieszka arabska mniejszość, Zahid w południowo-wschodnim Iranie, zamieszkiwanym głównie przez Beludżów, i Orumije w północno-zachodnim Iranie, gdzie żyją głównie Kurdowie i mniejszość azerbejdżańsko-turecka.

AI wezwała też władze irańskie do zapewnienia, że gazety powiązane z kandydatami, którzy startowali w wyborach prezydenckich, będą mogły wydrukować ich stanowiska.

Podziel się