Kontrkandydatem Buzka z Europejskiej Partii Ludowej na szefa europarlamentu jest Włoch Mario Mauro. Schetyna pytany wieczorem w
TVN24 czy w czwartek - przy okazji uczestnictwa w szczycie UE - Tusk będzie rozmawiał z Berlusconim o szansach Buzka na stanowisko szefa PE, powiedział, że to będzie zasadnicza kwestia omawiana podczas tego spotkania.
"Premier jest mistrzem w tych rozgrywkach" Jednocześnie wicepremier podkreślił, że o "polskiej obecności" w europarlamencie i Komisji Europejskiej polski premier będzie rozmawiał nie tylko z Berlusconim, ale planowany jest "cały pakiet rozmów".
- Dzisiaj była rozmowa premiera z (szefem KE Jose Manuelem) Barroso. Tych rozmów będzie wiele. To będzie pakiet (rozmów) o polskiej obecności w PE, w KE i strukturach europejskich - mówił wicepremier.
Pytany czy premier ma jakiegoś asa w rękawie na spotkanie z Berlusconim, odparł: "Mamy parę asów". Nie chciał, jednak ich ujawnić, zasłaniając się tajemnicą dyplomacji i negocjacji. - Ale może mi pan zaufać, że tutaj premier jest mistrzem w tych rozgrywkach - stwierdził Schetyna. Jako przykład podał unijne negocjacje w sprawach klimatycznych.
"Huebner byłoby zręczniej w PE" Zaznaczył też, że Polska i
Włochy muszą znaleźć porozumienie. Jak mówił, Włosi w związku z tym, że mają bardzo dużą reprezentację w chadecji europejskiej, muszą być dobrze reprezentowani w tych strukturach. - To wymaga szerokiego porozumienia, nad tym pracujemy - zapewnił Schetyna. Jak poinformował, w poniedziałek wieczorem także zarząd Platformy Obywatelskiej będzie rozmawiał z eurodeputowanymi o kandydaturze Buzka.
Sam Buzek był pytany w poniedziałek w TVN24 m.in. o to czy Danuta Huebner powinna być dalej komisarzem, czy też raczej eurodeputowaną. B.premier przyznał, że teoretycznie jest możliwe, żeby być dwa razy komisarzem, ale - jego zdaniem - "byłoby chyba zręczniej, gdyby pani Danuta Huebner pozostała w PE".
Z kolei - jak mówił Buzek - Janusz Lewandowski, który - według niego - doskonale pasuje na komisarza ds. przemysłu, także startował do PE, ale był już europosłem przez 5 lat, dlatego nikogo nie zdziwi, że Polska wysyła doświadczonego parlamentarzystę teraz do KE. Bo - jak podkreślił Buzek - współpraca KE z europarlamentem jest kluczowa.