"Nie rezygnujemy z walki o najważniejsze stanowiska dla Polaków"

as TOK FM
15.06.2009 , aktualizacja: 15.06.2009 09:48
A A A Drukuj
Łatwo nie będzie, ale rząd nie składa broni. Według Rafała Grupińskiego priorytetem jest stanowisko szefa PE dla Buzka. Ale jak podkreślał gość Radia TOK FM nie oznacza to, że rząd "odpuszcza" walkę o polskiego komisarza z prestiżową i ważną teką.
Rafał Grupiński
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Rafał Grupiński
"Układana jest dosyć skomplikowana", ale jak powiedział w radiu TOK FM sekretarz stanu w kancelarii premiera "starzy członkowie Unii potrafili dzielić ważne stanowiska między siebie". Zdaniem Grupińskiego nie może być mowy o poświęceniu funkcji przewodniczącego europarlamentu na rzecz objęcia przez Polaka którejś z najbardziej prestiżowych tek komisarza.

- Nie chodzi tylko o symbole, ale o fakty. Takim faktem byłoby to, że polityk z nowej części Unii staje na czele PE. To ważne nie tylko z punktu widzenia naszych ambicji, ale interesów naszej części Europy - argumentował.



Prawie pewny Lewandowski

Na stanowisku dla Jerzego Buzka ambicje rządu nie kończą się. W tym tygodniu mamy dowiedzieć się kto będzie polskim kandydatem na unijnego komisarza. Choć Rafał Grupiński wielokrotnie podkreślał, że decyzja leży w rękach Donalda Tuska, to zasugerował że większe szanse niż Danuta Huebner ma Janusz Lewandowski. Według sekretarza stanu w kancelarii premiera znacznie ważniejsze od nazwisk jest to, jaka teka przypadnie Polakowi. - Polska walczy w tej chwili o ważną komisję - przemysłu lub konkurencji - mówił.

Bój o Cimoszewicza trwa

Rząd nie skupia się tylko na walce o stanowiskach dla Buzka i Lewandowskiego. Nadal aktualne jest - według Grupińskiego - że Włodzimierz Cimoszewicz zostanie sekretarzem generalnym Rady Europy.

Jak poinformowała "Polska" głosowanie w sprawie szefa RE zostanie podjęta jesienią. Szanse polskiego kandydata może zdaniem gazety zmniejszyć ewentualny sukces Jerzego Buzka w wyścigu o fotel szefa PE. - Nie widzę powodu żeby z czegokolwiek zrezygnować - komentował doniesienia mediów Rafał Grupiński. Jego zdaniem na przesunięciu daty wyborów w Radzie Europy polski kandydat może zyskać, bo będzie "więcej czasu do pracy nad tym, żeby osiągnąć sukces".

Podziel się